Wszystko
Wszystkie
Archiwum
#coolstory
Mam dwóch #!$%@? kolegów. Pracowali w wakacje na budowie, jakoś ostatni tydzień i chcieli coś #!$%@?ć bo strasznie im się nudziło. Wpadli na pomysł, że kupią manekina i go zrzucą z 6 piętra. Ocieplali budynek na jakimś zadupiu, gdzie były jakieś krzaki. Umówili się, że jak kogoś zobaczą to wyrzucą tego manekina przez okno w te krzaki gdzie jeden z nich się czaił. No i nadeszła jakaś babka, kolega
Mam dwóch #!$%@? kolegów. Pracowali w wakacje na budowie, jakoś ostatni tydzień i chcieli coś #!$%@?ć bo strasznie im się nudziło. Wpadli na pomysł, że kupią manekina i go zrzucą z 6 piętra. Ocieplali budynek na jakimś zadupiu, gdzie były jakieś krzaki. Umówili się, że jak kogoś zobaczą to wyrzucą tego manekina przez okno w te krzaki gdzie jeden z nich się czaił. No i nadeszła jakaś babka, kolega
@hardkorowymoksu: na zawał tam nie zeszła ta kobieta?
- 0
@hardkorowymoksu: podrzuć dla wardęgi na pewno skorzysta :D
- 5
KIEDYŚ SPOTKAŁEM KACZYŃSKIEGO NA POGRZEBIE JAKIEJŚ SŁAWNEJ OSOBY. PODOCHODZĘ DO NIEGO I MÓWIĘ "CZEŚĆ KACZOR TY #!$%@?". A ON TYLKO "ELO" I ODWRACA GŁOWĘ. SPRZEDAŁEM MU BLACHĘ W POTYLICĘ I MÓWIĘ "SŁUCHAJ MNIE BO CI NIE DAM KASY NA ORDO LURIS". JAREK COŚ TUPNĄŁ, COŚ MRUKNĄŁ ALE MÓWI "DOBRA SŁUCHAM CIEBIE CIERPLIWIE, CO MASZ MI DO POWIEDZENIA". "CZEMU ZABRAŁEŚ PRAWA KOBIETOM?" NA TO KACZOR POWIEDZIAŁ DO MNIE - "TY #!$%@? GNOJU" I
Podjeżdżam pod klub. Wysiadam. Poprawiam marynarkę. Jest rok 1985. Jesteśmy w Miami. Jest ciepło. Jest ciepła, letnia noc. Wieje wiatr od morza. Mijam kolejkę do wejścia i podchodzę do bramkarza.
- Detektyw Mrozinsky - mówię do niego. I pokazuję blachę Miami PD.
- OK - odpowiada bramkarz. I wpuszcza mnie do środka. Wchodzę.
Schodzę schodami do głównej sali. Na parkiecie tańczą #!$%@?, złodzieje i dilerzy. Podli ludzie, ale przynajmniej muzyka jest dobra. Phil Collins. Lubię Phila Collinsa. Odbezpieczam swojego Glocka w kaburze pod białą marynarką i idę do baru.
Przywołuję barmana.
- Rum z colą - mówię do niego.
- Detektyw Mrozinsky - mówię do niego. I pokazuję blachę Miami PD.
- OK - odpowiada bramkarz. I wpuszcza mnie do środka. Wchodzę.
Schodzę schodami do głównej sali. Na parkiecie tańczą #!$%@?, złodzieje i dilerzy. Podli ludzie, ale przynajmniej muzyka jest dobra. Phil Collins. Lubię Phila Collinsa. Odbezpieczam swojego Glocka w kaburze pod białą marynarką i idę do baru.
Przywołuję barmana.
- Rum z colą - mówię do niego.
@Badmadafakaa Sonny to Ty!
- 0
https://open.spotify.com/show/2NMVRfSnHXaY4CcMnrFoR1?si=OrMQxFO1RhyFC0Xo2xYEuQ
spotify:show:2NMVRfSnHXaY4CcMnrFoR1
( ͡° ͜ʖ ͡°)
#pasta
spotify:show:2NMVRfSnHXaY4CcMnrFoR1
( ͡° ͜ʖ ͡°)
#pasta
-głoś chamską propagandę w mediach publicznych
-cenzuruj muzyków krytykujących władzę
-często wyrażaj niechęć do zachodu, zachodnich wartości
-traktuj obywateli, grupy społeczne i zawodowe mające inne zdanie jako zdrajców
-narzucaj ideologię z którą nie zgadza się duża część społeczeństwa
-ze służb mundurowych zrób prywatną armię do wywierania presji na obywatelach
źródło: comment_1603831081ENSDKd63pshdVR8hkzjXF2.jpg
Pobierz@OdmieniecGerwant: na pewno na siedząco?
Odkąd zacząłem wyznawać "xD" moje życie stało się spokojniejsze. Nie denerwuję się już prawie wcale, kiedy spotykają mnie sytuacje stresowe, myślę sobie xD i wszystko staje się prostsze.
Naprawdę polecam ten styl życia. Wcale nie robi ze mnie lenia tylko osobę które nie denerwuje się z dupy tak jak kiedyś.
Kolos? xD
Prezentacja przed w #!$%@? dużą grupą nieznajomych ludzi? xD
#!$%@? z roboty? xD
Naprawdę polecam ten styl życia. Wcale nie robi ze mnie lenia tylko osobę które nie denerwuje się z dupy tak jak kiedyś.
Kolos? xD
Prezentacja przed w #!$%@? dużą grupą nieznajomych ludzi? xD
#!$%@? z roboty? xD
@Zielonkanazawsze99: też tak robię i polecam nabierasz dystansu
- 22
Bądź Harry Potter
Lvl 36
19 lat temu #!$%@?łeś Voldemorta i zostałeś sławny
Masz żonę Ginny, trzy gówniaki i posadkę w ministerstwie magii
2k16
Dostajesz zaproszenie od polskiego ministra magii, Antoniusa Maciereviciusa do przyjazdu
Lvl 36
19 lat temu #!$%@?łeś Voldemorta i zostałeś sławny
Masz żonę Ginny, trzy gówniaki i posadkę w ministerstwie magii
2k16
Dostajesz zaproszenie od polskiego ministra magii, Antoniusa Maciereviciusa do przyjazdu
(((Pasta napisana pod znaleziskiem, że w kwietniu już kupowali armatki wodne do rozpędzania tłumów, a na respiratory nie majo. Repostuję na moim MIRO, bo fejmik lubię, a tam nima go dla mnie.)))
#pasta
[Nie traktujcie tego poważnie. To fiksja odgrywana według scenariusza. #kononowicz ]
A może Kaczafi realizuje plan odporności standnej ? Wie, że nikt mu tego nie pozwoli robić wprost - ludzie na przekór by siedzieli w domach, a może premier jest głupi i nie zrozumiałby planu, tak jak większość polityków. Może ten obecny, częściowy lockdown jest właśnie po to ? Specjalnie podjudza ludzi do nieposłuszeństwa przeciw władzy. Ludzie się najpierw zbuntowali i przestali przestrzegać obostrzeń. Potem rolnicy, bo futerka. Później aborcjoniści i masa zwolenników kompromisu. Kościół uprzywilejowany - w świątyniach się lepiej roznosi, jak na wiecach. A rozluźnienie na czas wyborów ? Żadna siła polityczna aż tak mocno nie krzyczała, bo trzeba było kampanię robić. Wszystko to rozniesie COVIDa. Trochę ludzi umrze, ale koronawirusa pokonamy najszybciej, z superodpornym społeczeństwem ?
Wywiady naokoło myślą, że Polska się wali, a tak naprawdę Polska pokona wirusa i podbije odbudowaną gospodarką wszystkich naokoło ? Johnson już tak próbował, a go zakrzyczeli.
[I Mirasy mówią, że mnie trzeba do Choroszczy wysłać ! Ciekawe za co ?! Jak ja trzeźwy jestem ! #major ]
#pasta
[Nie traktujcie tego poważnie. To fiksja odgrywana według scenariusza. #kononowicz ]
A może Kaczafi realizuje plan odporności standnej ? Wie, że nikt mu tego nie pozwoli robić wprost - ludzie na przekór by siedzieli w domach, a może premier jest głupi i nie zrozumiałby planu, tak jak większość polityków. Może ten obecny, częściowy lockdown jest właśnie po to ? Specjalnie podjudza ludzi do nieposłuszeństwa przeciw władzy. Ludzie się najpierw zbuntowali i przestali przestrzegać obostrzeń. Potem rolnicy, bo futerka. Później aborcjoniści i masa zwolenników kompromisu. Kościół uprzywilejowany - w świątyniach się lepiej roznosi, jak na wiecach. A rozluźnienie na czas wyborów ? Żadna siła polityczna aż tak mocno nie krzyczała, bo trzeba było kampanię robić. Wszystko to rozniesie COVIDa. Trochę ludzi umrze, ale koronawirusa pokonamy najszybciej, z superodpornym społeczeństwem ?
Wywiady naokoło myślą, że Polska się wali, a tak naprawdę Polska pokona wirusa i podbije odbudowaną gospodarką wszystkich naokoło ? Johnson już tak próbował, a go zakrzyczeli.
[I Mirasy mówią, że mnie trzeba do Choroszczy wysłać ! Ciekawe za co ?! Jak ja trzeźwy jestem ! #major ]
źródło: comment_1603793516cEbWEJFC3geNLDzliwzRag.jpg
PobierzBądź mno
Lvl 17
Jesteś u dziewczyny
Taki tam zwykły wieczór
Miziacie się
Musisz już iść
Lvl 17
Jesteś u dziewczyny
Taki tam zwykły wieczór
Miziacie się
Musisz już iść
@Badmadafakaa: hit na 1 roku polibudy
źródło: comment_1603787150U3zfkWniCXzIefGBtu3kTz.jpg
Pobierz- 11
- 7
16lvl
miej obsesje na punkcie ślimaków
od dzieciaka interesuj się ślimakami
pewnego weekendu sprzątaj w pokoju gdy nagle natrafiasz na pewną rzecz
jest to pudełko po butach a w nim skorupy ślimaków
przypominasz sobie jak za dzieciaka je zbierałeś
miej obsesje na punkcie ślimaków
od dzieciaka interesuj się ślimakami
pewnego weekendu sprzątaj w pokoju gdy nagle natrafiasz na pewną rzecz
jest to pudełko po butach a w nim skorupy ślimaków
przypominasz sobie jak za dzieciaka je zbierałeś
źródło: comment_16037326100vtCoIk8EicIvsCw4N92nr.jpg
PobierzWstałem dziś, tak jak zwykle, o 7:30
Jeszcze smog za oknami, dymy snują się po mieście
Zjadłem czokoszoki jak zawsze, jak zwykle się nie myłem
Wyszedłem w maseczce, na autobus zaczekałem
Gdy autobus przyjechał, tyłem wlazłem do środka
Ta linią cała huta jeździła, teraz nikogom nie spotkał
Jeszcze smog za oknami, dymy snują się po mieście
Zjadłem czokoszoki jak zawsze, jak zwykle się nie myłem
Wyszedłem w maseczce, na autobus zaczekałem
Gdy autobus przyjechał, tyłem wlazłem do środka
Ta linią cała huta jeździła, teraz nikogom nie spotkał

9
...książę obowiązany jest umieć używać bestii...

Na wakacjach były wakacje od wszystkiego. Nawet od wirusa. Niech hołota trochę odpocznie. W czasie urlopów lekki i miły temat łegiebete. Pokaże się jakiegoś zboczeńca w skórzanej masce psa na ulicach Paryża i powie się, że tego chce PO.
z- 2
- #
- #
- #
- #
- #
- #
wygraj wybory prezydenckie mając mnie niż 50% głosów
bądź najbardziej niepopularnym prezydentem w całej historii USA
nie miej żadnego doświadczenia w polityce
bądź nazywany radykalnym, śmiesznie wyglądającym, bufonowatym idiotą
przegraj główne debaty (wg prasy)
Demokraci w całym kraju grożą secesją
bądź najbardziej niepopularnym prezydentem w całej historii USA
nie miej żadnego doświadczenia w polityce
bądź nazywany radykalnym, śmiesznie wyglądającym, bufonowatym idiotą
przegraj główne debaty (wg prasy)
Demokraci w całym kraju grożą secesją
źródło: comment_1603701752S05D0VPWnl2fUw8SCQ95hh.jpg
Pobierz- 1
Zefir_Zdobywca 17 godz. temu +194
https://www.wykop.pl/link/5760297/#comment-83351037
W bloku naprzeciwko mnie, dosłownie okno w okno, odległość jakieś 20 metrów, mieszka normalna rodzina janusz-grażyna-seba-karyna. Seba sebuje, Grażyna grażynuje, w piątek puszczają z okna techniawki, w sobotę tłuką kotlety.
3 czy 4 lata temu Janusz z Grażyną gdzieś najwidoczniej wyjechali po świętach bożonarodzeniowych bo Seba z Karyną zorganizowali w mieszkaniu sylwestra. Ja piwniczyłem u siebie przy kompie i co jakiś czas przez lornetkę wsuniętą pomiędzy żaluzje podglądałem ludowe zwyczaje.
https://www.wykop.pl/link/5760297/#comment-83351037
W bloku naprzeciwko mnie, dosłownie okno w okno, odległość jakieś 20 metrów, mieszka normalna rodzina janusz-grażyna-seba-karyna. Seba sebuje, Grażyna grażynuje, w piątek puszczają z okna techniawki, w sobotę tłuką kotlety.
3 czy 4 lata temu Janusz z Grażyną gdzieś najwidoczniej wyjechali po świętach bożonarodzeniowych bo Seba z Karyną zorganizowali w mieszkaniu sylwestra. Ja piwniczyłem u siebie przy kompie i co jakiś czas przez lornetkę wsuniętą pomiędzy żaluzje podglądałem ludowe zwyczaje.
Idąc dzisiaj przez pogańskie dzikie lasy natrafiłem na dziwne zjawisko. Nie wiedziałem co zrobić widząc unoszący się nad ziemią śnieżno biały dym, stałem jak sparaliżowany. Chmura, która stanęła mi na drodze przedstawiła się jako Biały Duch Pokolenia. Owe widmo nie tracąc czasu zaczęło mnie przekonywać, żebym z raz obranej drogi nie zawracał w tył. Zapytał się mnie czy nie widzę nic, gdy kradną moją wolność. Zdezorientowany pytaniem, jak i dziwną sytuacją, nim
Pamiętacie Gąsienicę Patryka? Wcześniej mówiliśmy na niego Pato-Patryk. To ten skazaniec, co w swoim czterdziestodziewięcioletnim życiu przesiedział 25 lat w pace. Ten sam, którego niegdyś owinięto folią strecz, za to że po pijaku groził reszcie brygady że ich pozabija. Przeleżał w tej folii całą noc w pakamerze budowlanej i potem na drugi dzień strach go było z tej folii odwinąć, bo znów się odgrażał, że jak się tylko uwolni to sobie kogoś z nas zabije, albo nawet wszystkich. To przypomnę jeszcze, że żeby go odwinąć, musieliśmy schlać go na nowo i dopiero z nieprzytomnego zdjąć folię i zostawić go na noc w pakamerze, a na drugi dzień udawać, że nie wiemy o co chodzi i że nic dziwnego się na tej libacji budowlanej nie wydarzyło.
Jak wiecie udało się i wszyscy przeżyliśmy tę przygodę. Pato-Patryk coś tam podejrzewał, dopytywał o folię strecz, coś mu się dni nie zgadzały, ale jeden typek o ksywce Ocet, poświadczył, że on też tak się skuł tą wódą razem z Patrykiem, że obok niego przespał cały dzień, całą noc, kolejny dzień i kolejną noc w pakamerze, bo tak ich ta wóda skopała. Trochę się dziwił Patryk dla czego on sam jest cały opsrany i opszczany, a Ocet nie, ale jakoś nie poruszył tego tematu, jakby go w zupełności nie było.
Potem chodziły jeszcze jakieś legendy i plotki budowlane o Patryku, ale Patryk był już tak w tym wszystkim zakręcony, bo w ciągu kilku tygodni kariery Patryka na tej budowie, to z trzy jak nie cztery zmienił ekipę, bo go wujkowie wyrzucali za podpijanie małpek. Więc jeżeli nawet przypomniał sobie, że ktoś go w tą folię zawinął, to raczej nie kojarzył już kto, kiedy i z której brygady.
Czasem
Jak wiecie udało się i wszyscy przeżyliśmy tę przygodę. Pato-Patryk coś tam podejrzewał, dopytywał o folię strecz, coś mu się dni nie zgadzały, ale jeden typek o ksywce Ocet, poświadczył, że on też tak się skuł tą wódą razem z Patrykiem, że obok niego przespał cały dzień, całą noc, kolejny dzień i kolejną noc w pakamerze, bo tak ich ta wóda skopała. Trochę się dziwił Patryk dla czego on sam jest cały opsrany i opszczany, a Ocet nie, ale jakoś nie poruszył tego tematu, jakby go w zupełności nie było.
Potem chodziły jeszcze jakieś legendy i plotki budowlane o Patryku, ale Patryk był już tak w tym wszystkim zakręcony, bo w ciągu kilku tygodni kariery Patryka na tej budowie, to z trzy jak nie cztery zmienił ekipę, bo go wujkowie wyrzucali za podpijanie małpek. Więc jeżeli nawet przypomniał sobie, że ktoś go w tą folię zawinął, to raczej nie kojarzył już kto, kiedy i z której brygady.
Czasem
-Słuchaj, Tato, weź mi kup miejsce w F1.
-Zdziwiony patrzy na Lance'a...
-No, stary, wez mnie wystaw, wygram.
-Gościu myśli, kurde zwariowałem Lance chce bym mu kupił miejsce w F1...
-No weź mi zaufaj, mówię ci, wygram na bank. No uwierz we mnie.
W końcu po paru przemyśleniach doszedł do wniosku, że skoro to jego syn, to musi być wyjatkowy, więc przeznaczyl dużą cześć majątku na własny zespół F1. Przyszedł dzień wyścigu.























Gdzieżtobym znalazła pomocników, tych Julek, gdzie owe tysiące, które się już za mną opowiedziały i opowiedzą, gdybym jeno własnych ucisków chciał dochodzić? Spójrz, co się dzieje w Polsce?
Hej! ziemia bujna, ziemia matka, ziemia rodzona, a kto w niej jutra pewien? kto w niej szczęśliw? kto wiary nie pozbawion, z wolności nie obran, kto w niej nie płacze i nie wzdycha? Sami jeno Kaczyńscy, a Ziobro, a Karnowscy, a Sasiny, a Czarnieccy i posłów PIS garść! Dla nich posady, prezesistwa, ziemia i stażyści, dla nich szczęście i wolność, a reszta narodu ręce we łzach do nieba wyciąga, czekając zmiłowania, bo i Boże nie pomoże!
Ileż