Żona w zeszłą sobotę wyjechała na wczasy, a mnie dzisiaj na całą noc potrzebna była… dziewczyna. Obtelefonowałem wszystkie moje znajome, ale żadna z nich nie zdradzała ochoty.
Co robić? Wybrałem się do najpopularniejszej kawiarni w mieście, gdzie wieczorami przesiadywały ładne dziewczyny.

„Bajka” o tej porze była prawie pełna. Gwar młodzieńczych głosów zagłuszał nawet potężne decybele grającej szafy. Na parkiecie rockandrollowało kilka rozbawionych par.
Rozejrzałem się, zaraz wpadła mi w oko samotnie siedząca
Następną planetę zajmował Anon. Te odwiedziny trwały bardzo krótko,
pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku.
- Co ty tu robisz? - spytał Anona, którego zastał siedzącego w milczeniu przed
laptopem i baterią butelek z moczem.
- Lurkuję - odpowiedział ponuro Anon.
- Co to znaczy "lurkuję"? - spytał Mały Książę.
- To znaczy, że spędzam swe życie przed komputerem, przeglądając forum ze
śmiesznymi obrazkami - odpowiedział zamyślony Anon.
- A dlaczego
@MaskAmOtion: Bo Mały Książę to był wygryw - miał własną planetę, zarozumiałą różę, która ostatecznie się przed nim otworzyła oraz lisa za przyjaciela. I zwiedził kawał świata ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czy wiedzieliście, że słynna barka tak naprawdę jest o sraniu? Dokonałem analizy warstwy lirycznej utwory i odkryłem, że jan kał drugi wielbił fałszywego bożka - Kałowego Pana. Obczajcie pierwszą zwrotkę "oooo paaaanie, to ty na mnie spojrzaaaaałeś" - pawlacz tak krzyczał lecąc do kibla, bo go sranie cisnęło. Potem mamy "twoje usta dziś wyrzekły me imię" - oczywiście chodzi o zwieracze, których słodkie wrota rozstępują się w trakcie sakralnego rytuału defekacji. Następnie
bonć mno

siedzisz sobie w pracbazy

#!$%@? jak mie sie nie chce

przyprowadzają ci stażyste

nie potrzebujesz stażysty

#!$%@? idź se zrób kawy albo coś

#!$%@?

nie umie zrobić nawet tego XD

pożal się na mirko

wyjdź na wredną karynę

mirko cię miesza z błotem

brak profitu

dostajesz powiadomienia przez najbliższy rok

zostajesz stałym elementem lore mirko

( ͡° ʖ̯ ͡°)


#pdk #aferakawowa #phyrexiacontent trochę #pasta #korpobitch #
@Phyrexia: czytałam właśnie Tamten wątek dokładnie i Twoje tłumaczenia były tym ciekawsze i bardziej fantazyjne, im więcej osób po Tobie jechalo.
A to, że nie Twoja, że nikt Cie nie informował, a to że stuka obcasikami, do tego komentowanie wyglądu (jakby wszystkie stażystki musiały być grube i brzydkie - co Cię tan ubodko w tym, że dziewczyna ładna, że aż musialas o tym pisać w takiej formie?), pitem że kłamie, wymysla..
- Halinka śpisz?
- Śpię, bo co?
- Bo ja nie mogę.
- Co znowu?
- Halinka, bo ja nie mogę zrozumieć jednej rzeczy, co mnie prześladuje.
- Niby czego?
- Dlaczego ten Williams, to takie mendy i świnie są.
- Wiesz co? Ty nudny jesteś.Ty mnie pytasz o to, co tydzień od początku sezonu.
- Halinka, bo ja od początku sezonu pojąć nie mogę, po co w ogóle takie coś Pan
Dzisiaj poszedłem ze swoimi ukochanymi paluszkami rybnymi na uniwersytet. Czułem się dzięki nim bardziej pewny siebie, jak siedziałem na korytarzu to wyjmowałem ostentacyjnie pudełko pełne paluszków i trzymałem je na widoku, żeby ludzie lepiej wiedzieli jakie dobre paluszki udało mi się kupić. Po zajęciach czekam na przystanku na Krakowskim Przedmieściu na autobus a tu z kawiarni wychodzi Adam Gessler – Midas polskiego restauratorstwa, człowiek-instytucja, według jednych – geniusz, według innych - szarlatan.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
Niedawno przyszedł do naszej apteki taki fajny chłopak, z 16 czy 17 lat miał. Zanim się odezwał, już wiedziałem po do przyszedł. Nachylił się do mnie, prawie przytulił się do szybki, położył na blacie pięć dyszek i szepce:
- P...poproszę paczkę p...p...rezerwatyw
Ja na to uśmiechnąłem się konspiracyjnie, puszczam oczko i odszeptuję:
- Hehe, co tam młody, seks będziesz uprawiał? Penis do waginy w te i nazad, co nie?
I krzyczę na
- #!$%@? mać, no zobacz co #!$%@? podpisaliście
- To ja tego nie podpisałem
- A kto premierem #!$%@? jest?!
- Mówiłem, że ja tego nie chce ten
- A kto prowadził negocjacje?
- Orban bo powiedział jak ja mówię...
- A z jakiej racji #!$%@? dajecie mu negocjować, ile razy tłumaczyłem, jest Polska #!$%@? liderem Trojmorza i żaden nie ma bez mojej wiedzy negocjować
- Panie prezesie ja powiedziałem tak „to
Mirki, co się odwaliło!!!
Byłam w supermarkecie robiąc zakupy z roztropnością nowej normalności. Maska, żel i bezpieczna odległość.
Dokonałam zakupu, który był niewielki, a kiedy czekałam w kolejce do kasy, między szukaniem pieniędzy a trzymaniem telefonu komórkowego, upuściłam 20 zł, którym miałam zapłacić, a mężczyzna przede mną zakończył płacenie za swoje zakupy. Pochylił się powoli wyciągnął rękę i złapał mój banknot.
"Jak miło z twojej strony w czasach pandemii" - pomyślałam. Wyciągnęłam
Jeśli zainteresowanie będzie duże ukarze się również prawdziwa, oryginalna książka "Wojsko - Szkoła Życia".
Znajdziecie w niej dodatkowe rozdziały i masę wątków pobocznych.
Oczywiście nie są to tanie rzeczy, myślę na dzień dzisiejszy, że cena książki wyniesie około 179 zł, dla tych co potrafią docenić prawdziwą sztukę.
Jak również dla tych którzy chcą przypomnieć sobie dawne czasy w wojsku i zły dotyk kaprali który boli całe życie
#bekazprawakow #heheszki #wojsko #pasta #
Pobierz
źródło: comment_1595287398cWptfeNXj2TywTFOG8cC0w.jpg
Z racji tego, że jakaś ku*wa zgłaszała moją powieść (dokładniej 4 rozdział) streszczę go teraz i zaraz wkleję tutaj 5.

1szy dzień w wojsku minął na sprzątaniu brudnego od gówna, moczu, wymiocin i spermy kibla.
Norbert zapomniał wyczyścić części podłogi zo zdenerwowało kaprala, który potem kazał mu lizać tę właśnie podłogę.
Kapral po skończonym sprzątaniu kazał kotom stawić się przy tym kiblu o 23:00 by zaznajomić pierwszoroxznych z "pewną tradycją w naszej
@Niezgodny: nie, to satyra wymierzona w środowiska wychwalające obowiązkową służbę wojskową, jak również środowiska silnie konserwatywne.
Powieść oczywiście od 18 lat z uwagi na wulgarny język i miejscami treści erotyczne, początek znajdziesz u mnie na profilu
ile razy najwięcej zwaliliście konia w ciągu dnia?? U mnie to było 8. Byłem wtedy na studiach i jako jedyny z pokoju w akademiku zostalem na przerwę miedzysemestealną. Pamiętam że przy 8 razie #!$%@? się na mnie patrzył i ze łzami w oczach prosił żebym go zostawił a ja że nie i walę go na łeb.

Już ledwo co stał, miękki, wylatywał z dłoni a ja myk: google.pl>> doda nago i tarmosze
#anonimowemirkowyznania
Chyba najsmiesniejsza historia w moim życiu i chyba sie nadaje na #pasta xD

Jak miałem 12 czy 13 lat rodzice pozwolili mi zostać w domu i nie iść do szkoły, bo się "źle czuję" ale pod warunkiem, że nie będę się dziś bawił z kolegami, sprzątnę pokój, przeczytam lekturę i się pouczę 2 godziny. No ale wiadomo jak to jest, zamysł od początku był taki że również "chory" kolega do mnie