Możecie dać polaczkowi dotacje na firmę, albo wysokie zwolnienia z podatku. Polaczek popatrzy ile to trzeba się narobić, żeby w ogóle mieć z czego być zwolnionym i powie że to głupie i bez sensu. Dacie polakowi specjalną strefę ekonomiczną to powie że to dla złodziei. Zorganizujecie darmowe kursy i szkolenia prowadzone przez profesjonalistów, to polak powie, że za długie i za trudne, a tak w ogóle to on skończył technikum więc po
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nic mnie nie w-----a tak jak ten komentarz. Wrzucasz jakąś klasykę sprzed lat, istny brylant wśród memów czy past, perłę wyłowioną z morza gówna, czekasz na komentarze i co?

"Było"
"Było."
"Bylo"
"Było!!!"
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ech ( ͡° ͜ʖ ͡°) sam w to nie wierzę, ale chyba muszę przyznać - urząd skarbowy uratował mi randkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W jaki sposób? Otóż po kolei - w weekend miałem spotkać się z koleżanką na taką można powiedzieć randkę czy nie randkę - na piwko do baru.

Ogólnie sytuacja wygląda tak, że mam 2 konta w bankach (dodajmy że w różnych bankach). Na jednym mam trochę oszczędności ale karty do niego nie mam. Do drugiego mam kartę, ale akurat było wyczyszczone - parenaście złotych na nim zostało. W sumie żaden problem, bo w większości płacę gotówką. Ale... niestety czekając na koleżankę uświadomiłem sobie, że zapomniałem uzupełnić portfel (poprzednią gotówkę już wydałem). I ku mojemu niemiłemu zaskoczeniu obawy się potwierdziły - otwieram portfel a tam parę drobniaków, nawet 10zł by się z tego nie uzbierało. Do domu wracać po kasę - nie da rady, za daleko.

No to myślę dalej. Może zadzwonię do jakiegoś kumpla co niedaleko mieszka i pożyczę 100zł do następnego dnia? A może zadzwonię do kogoś żeby mi puścił przelew? Tylko kto ma akurat konto w tym banku? Myślę dalej i wymyśliłem że puszczę szybki przelew z tego konta co mam trochę oszczędności - a niech stracę, trudno. Loguje się na to konto w banku (do którego mam kartę), żeby skopiować numer konta do przelewu, a tutaj niespodzianka - przecież tutaj było mniej pieniędzy? Patrze w historię operacji a tam: Zwrot podatku (PIT) z urzędu skarbowego ( ͡° ͜ʖ ͡°). Akurat przyszedł przed weekendem. No nie powiem, ucieszyłem się naprawdę. Teraz jak na to patrzę, to można powiedzieć, że szczęście mi dopisało, do tego naprawdę urząd skarbowy uratował mi randkę. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Może jakąś bombonierkę powinienem im wysłać?
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki? Tez tak macie?

Ja na swiatlach wjezdzam za linie przed kierowcow.
Wylaczam moto, daje na stopke i schodze z niego.
Przeciagam sie rozkosznie w pozycji "Lewandowski vs Szwajcaria", prezentujac zacnych rozmiarow weza, ktorego uwydatniony kształt rysuje sie w okolicach rozporka.
Czasem jak laska jedzie z mezem to sciagam kask i mrugam zalotnie tak zeby knur widzial.
urwis69 - Mirki? Tez tak macie?

Ja na swiatlach wjezdzam za linie przed kierowcow....

źródło: comment_1649094263Uvl2eAEqvdWAadalM6XAWw.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 370
Jestem pewny, że Tsunoda umawia się na potajemne schadzki z tą wielką blondyną od wywiadów.
Mały Japończyk musi jej nieźle tarmosić tempure skoro ona ma później fleszbeki, które w czasie programu doprowadzają jej kwitnącą wiśnie praktycznie do wrzenia. Zwróćcie uwage jak oni ze soba rozmawiają i jak na siebie patrzą.
Ta nonszalancja, te spojrzenia ukradkiem, te subtelne docinki, a w rzeczywistości aluzje do dzikiego jyuu-jitsu, które wyrabiają ze sobą po za kamerami.
Zauważcie jaka ona później jest czerwona i nakręcona. Jak dyszy i sapie patrząc się prosto w kamerę, a tak naprawdę oczyma wyobraźni widzi jak Tsunoda miedzy jej nogami robi sobie wieczorne karaoke.
Założę się, że w sypialni mają matę do sumo, gdzie Tennant przerzuca skośnookiego i sadza mu na facjacie swoją ogoloną sakanę.
Ten w rewanżu szarpie jej brytyjskie c--e, jak japońscy wieśniacy świeży gohan w polu, przeklinając po ichniemu i wzywając na głos cesarza Hirohito.
urwis69 - Jestem pewny, że Tsunoda umawia się na potajemne schadzki z tą wielką blond...

źródło: comment_1649090401mVR8rduLSshmri9a9d40Sh.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
- Halinka śpisz?
- Śpię, bo co?
- Bo ja nie mogę.
- Co znowu?
- Halinka, bo ja nie mogę zrozumieć jednej rzeczy, co mnie prześladuje.
- Niby czego?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wegry #ukraina #orban #heheszki #pasta

Jó estét. Valami... valami eltört, és nem hallottam, megismétlem. A KWW Stonogi választási eredménye valami kudarc, szerintem ez egy lengyel kibaszott hülye társadalom, az a kibaszott idétlencsomó, akik a Fidesz csótányok szajháira szavaztak, ez egy kibaszott félreértés. Ha ez neked olyan sokat jelent... ha neked olyan sokat jelent, akkor olyan társadalmi elkötelezettség, mint az enyém, ahová a
Michal0173 - #wegry #ukraina #orban #heheszki #pasta

Jó estét. Valami... valami el...

źródło: comment_1649070953Il97XxBDmMs6mqkBT7dsah.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Będąc szczery, trzeba mieć naprawdę duże IQ żeby zrozumieć Korwina i Konfederacje. Humor jest niezwykle subtelny, i bez dużej dawki teorii wolnorynkowej większość żartów nie zostanie zrozumianych przez statystycznego wykopka. Są też autorytarne poglądy Korwina, które są zręcznie wprowadzone w jego charakterystyke- jego osobista filozofia mocno wywodzi się z literatury Adolfa Hitlera, na przykład. Fani to rozumieją; mają wystarczającą zdolność intelektualną aby zrozumieć głębokie przekazy tych żartów, potrafią zrozumieć, że nie są
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To jest jakiś koszmar z tym Królikowskim. To jest tak, jakby cały wszechświat się zmówił, żebym dokładnie wiedziała co się dzieje w życiu tego człowieka, choć bardzo, ale to bardzo nie chcę. Kiedyś ludzie się śmiali, że z rodziną Kardashian tak jest, że nie chcesz wiedzieć, ale wbrew swej woli się ciągle czegoś o nich dowiadujesz.

W telefonie mam feed newsów z google. W pewnym momencie się wkurzyłam - przy każdej wiadomości
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

k---a słuchajcie pracuje na budowie, w piątek gość przyniósł kanapki z kotletem schabowym, pracuje z nami taki chłopaczek z małej miejscowości, widziałem jak patrzył na te kanapki, pytał czy smaczny kotlet itd. Trochę się z niego pośmialiśmy, że nigdy nie jadł kotleta schabowego. Dzisiaj patrzę, a on przynosi kanapki również ze schaboszczakiem, śmiejemy się, że na bogato ciśnie. Widziałem jaki był dumny, później zobaczyłem, że w środku ma racuchy, k---a, chciałem powiedzieć
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Badmadafakaa: Pierwszy raz słyszałem tę historię w latach 90 i podobno miała miejsce w pracy u mojego wujka. Patrząc na obecną sytuację gospodarczą, podejrzewam, że więcej dowcipów i anegdot ze starych biednych czasów będzie teraz wracać jako pasty.
  • Odpowiedz
Naszła mnie teraz taka myśl:

Wyobraźmy sobie że kacapy przejmują Ukrainę według ustalonego harmonogramu tzn.: po 2, 3 dniach. Jakby wyglądała sytuacja w Polsce ? Wprowadzamy (przedłużamy) stan wyjątkowy na granicy Polsko - białoruskiej , Polsko - Ukraińskiej, Polsko - kacapskiej. Z nową władzą Ukrainy nie ma o czym dyskutować bo jest ślepo zapatrzona w Kreml. Na 3 granicach Polski odbywają się wielkie jednoczesne manewry, siły Polskie są rozproszone na 3 kierunkach. W telewizji kacapskiej puszczają non - stop putlera który mówi o tym iż Polska została wyzwolona przez żołnierzy ZSRR, puszczają archiwalne nagrania bieruta, gomułki którzy mówili o przyjaźni Polsko - radzieckiej (kacapskiej) po wsze czasy, ciągle wmawia się narodowi kacapskiemu o tym iż Polska i Polacy od zawsze byli w strefie wpływów związku radzieckiego, kacapów.

Na granicy z obwodem kaliningradzkim wybuchają pro - kacapskie protesty w których podstawieni ruskie kacapy chcą przyłączyć linię ziemi od Elblągu po Bartoszyce do rosji, która stoi na straży wolności swoich obywateli na terenie RP. W obwodzie kaliningradzkim przybywa żołnierzy kacapskich z niewiadomej przyczyny, w Polsce trwają przygotowania do wojny, ludzie wyjeżdżają wylatują z kraju, rozpoczyna się powszechny pobór do wojska.

Niech
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@printHelloWorld: Zapominasz jakie narzędzie wpływu mieliby na nas nasi sojusznicy, a zwłaszcza Niemcy. Jakby się im coś nie podobało to mogliby pogrozić zabraniem parasola ochronnego. Cały czas pozycjonowaliby się na tych, którzy są naszymi jedynymi gwarantami i mamy ich bezwzględnie słuchać dla naszego dobra.

Natomiast co do krajowych protestów czy żądań terytorialnych to tego nie widzę. Ruskie by chciały tutaj marionetkowego rządu, stacjonowania wojsk itp. Jeśli już chcieliby nas ukarać
  • Odpowiedz
Powiem Ci, że dla mnie to specjalne miejsce w piekle jest szykowane. Ja ogólnie nienawidzę supermarketów, bo ludzie z----------ą z wózkami, dzieci drą ryja, stare baby stoją na środku, no ja ogólnie za ludźmi nie przepadam a tam jest mix wszystkiego. To sobie znalazłem rozrywkę. Kojarzysz w kauflandzie te wagi co sam se podchodzisz z warzywkami i je sobie ważysz nie ? No to wiesz bierzesz pare jabłek potem w reklamóweczkę idziesz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach


"(...)Zaczęło pojawiać się u mnie coraz więcej męskich ziarenek, społecznych przegrywów, którzy od małego mieli wpajane, że przed ślubem to nie wolno nawet złapać za pierś, a tak w ogóle kobieta to nagroda, którą dostaną, jeśli będą wystarczająco dobrzy i posłuszni wszelkim zasadom.

Mityczny półanioł, którego nie można krzywdzić, z którym nie można się kłócić, na którego nie można narzekać ani nawet krzywo spojrzeć. Wmawiano im, że jak już los, przeznaczenie, sam Bóg osobiście połączy ich miłością, to musi być ona czysta, zgodna z kulturą, wychowaniem, a co najważniejsze – z prawem zarówno tym ziemskim, jak i nadanym ludzkości z samych niebios. Masturbacja to grzech, którego należy się wstydzić z całego serca, p----------y to bilet w jedną stronę do piekła, a za s--s bez intencji dania nowego życia powinno dokonywać się samobiczowania.

Tylko jakiś dziwnym trafem ta ich obiecana miłość, do której tak wzdychali ponad wszystko, stojąc gdzieś z boku, bez odwagi aby się chociaż odezwać, zamiast paść w ich ramiona, tak jak działo się to w ich samogwałtnych snach, była pieprzona przez dziesiątki facetów rocznie. Nieziemska anielica, przy której planowali uklęknąć i odezwać się bez choćby myśli o tym, aby lekko zerknąć w jej cudowne oczy, wieczorami była dymana w każdy otwór przez faceta, który mimo, że uważał ją za zwykłą rzecz, ciepły kawałek mięsa mający „zamknąć mordę i wypiąć dupę”, to jednak dostawał setki godzin tego, czego oni nie będą liczyć nawet w sekundach.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wqeqwfsafasdfasd: Katolickie p---------e, kiedyś jak jeszcze byłem praktykujący i chodziłem na msze i na spowiedzi słyszałem takie same bzdety.

Jak miałem jakieś 18 lat na jakimś ognisku przelizałem się z jedną klientką i trochę pomacałem (sama się przystawiała) - do stosunku nie doszło bo jednak była za bardzo n------a. Później ktoś mi powiedział ze ta laska to jest dobra dupodajka jeździ na wszelkie imprezy i schemat zachowania podobny. A że
  • Odpowiedz
"Ja tam jestem zawodowcem autobusowym.
Można się ocierać na dwa sposoby: na sucho i na mokro. Na sucho ocieramy się wtedy, gdy trzymamy knagę w majtach i tam też dochodzi do wytrysku a ocieranie na mokro polega na wytrysku przy wyciągniętym pytongu. Ja osobiście preferuję mokre otarcie, wyciągam penisa, ocieram się i obspermiam. Ocieranie na mokro jest wskazane dla bardziej doświadczonych ocieraczy, czynność ta zawiera duży bukiet wrażeń i głęboką nutę emocji
Czasami może dojść do różnych niespodziewanych sytuacji, np. kilka dni temu w "dziewiątce" robiłem ociere na mokro, już dochodzę, a tu ostry zakręt, obiekt się przesunął a ja trysnąłem na na płaszcz jakiegoś pana z aktówką o wyglądzie inżynierka z budżetówki
Niebezpieczne są kontrole biletów. Na dźwięk słów "dzień dobry, proszę przygotować bilety do kontroli" następują dosyć duże przetasownia, obiekt sięgająć do kieszeni po bilet może się obrócić i kompromitacja gotowa. Dlatego też zawodowiec powinien być ubrany w luźną rozpiętą koszulę, pod którą natychmiast może ukryć khutasa.
Bardzo przeszkadzają kieszonkowcy. Najczęściej otaczają typowe matki - Polki z torebką, ale czasami przyfilują niezłą laskę i blokują dostęp. A wiadomo, że potem się już o nią nie obetrę, bo jeszcze zobaczy że ktoś ją skroił i będzie na mnie...
Ocieracz musi być szybki, zwinny no i przede wszystkim musi rozróżniać typy pasażerów. Ja już na pierwszy rzut oka rozróżniam ocieracza amatora, ocieracza zawodowca, kieszonkowca, kanara i inne typy mogące stanowić potencjalne zagrożenie dla moich badań. Na przykład jak widzę ładną laske, która jest "dostępna", muszę mieć na uwadze, że konkurencja nie śpi Już nieraz się zdarzało, że się spóźniłem o kilkanaście sekund i była już "zajęta" . Kiedyś, dawno temu jak nie miałem jeszcze doświadczenia, ocierając się o obiekt zauważyłem, że facet koło mnie dziwnie na mnie patrzy i uśmiecha się do mnie. Dopiero po chwili zajarzyłem, że ociera się o tą samą laskę co ja... Teraz takie wpadki już mi się nie zdarzają. Czasami trzeba że tak powiem odpuścić, bo są lepsi ode mnie. Ale są też gorsi. Nie ma chyba nic gorszego jak widok stulejarza-amatora, który dał się (dosłownie) złapać. Obciach jak c--j, najczęściej wtedy zmieniam na tydzień linię.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta #wykopobrazapapieza #2137
W skupieniu godnym medytującego Ghandiego czekałem pod drzwiami zdychającego papieża Jana Pawła II na jego ostatnie tchnienie by uważnie niczym agent Mossadu prześlizgnąć się między grubymi watykańskimi spaślakami i dotrzeć do niemytej od tygodni d--y Karola Wojtyły, po czym nie używając wazeliny ani rękawiczek, zupełnie na sucho, cicho niczym świszcząca kula wylatująca z tłumika używając sporej siły wepchałem rękę w odbyt truchła papieża,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś pociąg, którym jechał wykładowca KUL-u, ksiądz Karol Wojtyła, spóźnił się. Czekający na egzamin studenci – wobec braku egzaminatora – rozeszli się. Pozostał tylko jeden ksiądz, który nie znał Wojtyły – nie chodził na jego wykłady, a do egzaminu przygotowywał się z pożyczonych notatek. Po dwóch godzinach wpadł niewiele starszy od zdającego, zziajany Wojtyła. Ksiądz – student, ucieszony, że nie będzie zdawał sam, zapytał:
– Stary, ty też na egzamin?
– Na egzamin – przytaknął ksiądz Wojtyła.
– Facet się spóźnia, wszyscy się rozeszli, a ja czekam, bo muszę zdawać dzisiaj – wyjaśnił student.
– A co, nie znasz Wojtyły? – zapytał nowoprzybyły.
– Nie, to podobno nudny facet, nie chodziłem na jego wykłady, mówili, że abstrakcyjne i bardzo trudne – tłumaczył student.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach