Sprawa wygląda następująco.
Byłem spisać jedną rodzinkę po wypadku, babcia z wnuczką potrącone przez auto.
Ogólnie wzięły mnie za człowieka, który pomaga osobom po wypadkach. I padło pytanie z jakiej fundacji jestem. Babcia nie dała mi odpowiedzieć z


















Otóż napisałeś że masz dziewczynę pod tagiem przegryw, żeby tylko największym przegrywom przykrość zrobić. Nie pytaj jak na to wpadłem.