Dokładnie. Trochę słabo, że 49% mieszkańców może nie mieć żadnego reprezentanta w okręgu.


@Gniewkowski: W polsce też 49% głosujący w danym okręgu może nie mieć reprezentanta.
  • Odpowiedz
W Polsce to niemożliwe bo z każdego okręgu wchodzi kilka osób.


@Gniewkowski: Oczywiście jest możliwe wystarczy że ugrupowanie tego kandydata w całej polsce zdobędzie poniżej 5% głosów wtedy nawet 49% w okręgu da 0 mandatów.
  • Odpowiedz
@miszczu90: chyba żartujesz. Ludzie myślą o oszczędnosciach dla państwa? w Kraju gdzie trzeba dotować węgiel, prąd, żywność, kredyty, 13-14-emerytury, wypłaty dla górników i nieubezpieczonych ludzi? Na to co wymieniłem idzie pewnie z 400 miliardów, a ty tu oszczędności w 90 milionach szukasz.
  • Odpowiedz
  • 0
@PedzacaGuma: Te wszystkie koszty są generowane przez synekury, przez obsadzonych prezesów. Na wyborach coraz ciężej jest zarabiać, więc i sami politycy mogliby chcieć zmiany, tym bardziej że patrząc na wyniki przewidywań, doskonale by wiedzieli co ich czeka, coś w rodzaju szklanej kuli - albo by się autentycznie poprawili albo oddali laseczkę następnej grupie. Albo to co robił podczas pandemii - czyli przesuwanie wyborów, tylko w przypadku sondażowymi ai - wynik
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KurtWallander: Powtórze mój komentarz pod tym znaleziskiem:

JOWy zabetonują scenę polityczną nie dlatego, że będą dwie partie, ale dlatego że przed zmianą ordynacji na JOWy Polska potrzebuje gruntownej zmiany ustroju by jako minimum uzyskać realny trójpodział władzy, napisania od nowa prawa bo biliona ustaw nie da się poprawić i gruntownej reformy sądownictwa preferencyjnie z systemem anglosaskim.

Po wprowadzeniu JOWów będzie to niemożliwe do zrealizowania i zostaniemy z tym chorym systemem na wieki.
  • Odpowiedz
@ArpeggiaVibration:
W Polsce w wyborach Sejmu w ordynacji proporcjonalnej tylko 4 posłów (0,87% składu Sejmu) uzyskało wynik powyżej 20% głosujących, a 304 posłów (66% Sejmu) nie przekroczyło 2% poparcia wyborców. W Wielkiej Brytanii nie wybrano ani jednego posła z wynikiem poniżej 30% głosujących, a 34% składu parlamentu (222 Member of Parliament) osiągnęło poparcie powyżej 50%.

Przeliczanie głosów z listy wyborczej na mandaty w sytuacji kiedy dzięki głosom na jednego kandydata,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@VelicoFides: Już raz nie było progu wyborczego i nie mamy najlepszych doświadczeń. Choć np. w Holandii jest ten próg wyborczy minimalny, zaś kraj jest jednym okręgiem wyborczym i podobnie, jak u nas głosuje się na listy partyjne z nazwiskami. (wybierając kandydata z danej listy partyjnej)
Czyli proponowałbyś zamknięte listy wyborcze? Niby rozwiązałoby to problem z np. wielkością karty czy książeczkowym formatem, ale to byłoby pewne "zamknięcie" dla wyborcy (choć i tak
  • Odpowiedz
@VelicoFides: Chyba pewne pokolenie by musiało wymrzeć. Ja sam raczej zrobiłbym to co w Nowej Zelandii - tam obywatele wybierali spośród kilku systemów wyborczych i sami zdecydowali o zmianie sposobu głosowania:
http://en.wikipedia.org/wiki/Electoral_reform_in_New_Zealand

Jednak tu też - referendum - trudno nakłaniać Sejm, a i Prezydent RP musi mieć poparcie Senatu, by mógł takowe ogłosić.

Ale bez ludzi chcących zmianę nie ma szans na to w najbliższym czasie... :/
  • Odpowiedz