#przegryw #normictwo #rozwojosobistyznormikami #seks
Wiem, że dostane bana i najprawdopodobniej permanentnego, ale coś wam powiem. Seks nie istnieje, ale nie wolno o tym mówić. Wszystkie normiki, które mówią że zaruchali po prostu wiedzą, że to miejska legenda i mówią tak, bo wszyscy tak mówią. Przegrywy poprostu jeszcze nie zrozumiały tego, że seks nie istnieje. No bo czy ktoś z was kiedykolwiek uprawiał osobiście seks?
Wiem, że dostane bana i najprawdopodobniej permanentnego, ale coś wam powiem. Seks nie istnieje, ale nie wolno o tym mówić. Wszystkie normiki, które mówią że zaruchali po prostu wiedzą, że to miejska legenda i mówią tak, bo wszyscy tak mówią. Przegrywy poprostu jeszcze nie zrozumiały tego, że seks nie istnieje. No bo czy ktoś z was kiedykolwiek uprawiał osobiście seks?






















#przemyslenia #przemysleniazdupy #studbaza #firstworldproblems #feels #jakzyc
Mirki, już od dłuższego czasu zmagam się z uporczywymi myślami w kwestii odczuwania upływu czasu i - nazwijmy to - wieku psychologicznego. W tym roku dobijam do 23 lvl, kończę studia mgr, a, szczerze powiedziawszy, niemal pod każdym względem czuję się dokładnie tak samo jak 5 - 7 lat temu (przy czym w żadnym razie nie chodzi mi tu o jakieś nastoletnie wybryki). Ciekawi mnie, czy ktoś z Was na pewnym etapie miał podobne doświadczenia i czy udało Wam się jakoś racjonalnie to sobie wytłumaczyć.
Wbrew pozorom w ostatnich latach zaszło u mnie sporo zmian. Po maturze przeniosłem się na studia do miasta oddalonego od mojego rodzinnego o ponad 300 km. Poszedłem tam bodaj jako jedyny absolwent mojego LO, zdecydowana większość znajomych wybrała uczelnie bliżej domu. Na początku nie znałem tam nikogo, trafiałem w zupełnie nowe środowisko. Jak to na studiach - całkowicie odmienny od dotychczasowego był też tryb nauki. A że kierunek należy raczej do wymagających, to naprawdę było co robić. Mimo to do wszystkiego szybko się dostosowałem, poznałem nowych znajomych. Począwszy od 2. roku do teraz otrzymuję rektorskie w najwyższej kwocie. Równocześnie - od wakacji po I roku - wziąłem się za zdobywanie doświadczenia i pracuję, dzięki czemu zyskałem samodzielność finansową. Można powiedzieć, że cały ten proces usamodzielniania się przebiega bez zarzutów. Jako że jesteśmy na wykopie, warto dodać, że nigdy nie miałem problemów z #depresja czy #tfwnogf, przy czym absolutnie nie należę też do #normictwo