W podstawówce wymieniałem się karteczkami


  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wracając do historii z wczoraj, gdy obiłem dwóch sebixów w Gdańsku, jakiś czas temu byłem w Warszawie i pojechałem na Prage, tam stosuje inną technikę, tam wbrew swojej męskości i popieraniu #nohomo musiałem ubrać rurki, bo w Warszawie najłatwiej dostać w------l będąc w rurkach. A więc idę sobie Pragą, no i wyszedł jeden sebix, ale tylko dziwnie spojrzał, splunął i pobiegł, tu już wiedziałem że jestem w dupie, tu musiałem
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wonsz_smieszek: Czyli jak będzie wolny wakat to ubiegający się otwarty homo będzie miał przewagę? wtf? Z jakiej racji? To jest dyskryminowanie nonhomo.
Dla mnie byłoby to ogromnie obelżywe, gdyby dostał prace głównie ze względu na to, że jestem homoseksualny (co nie ma żadnego wpływu na moje życie zawodowe), a nie z powodu moich kompetencji :/
  • Odpowiedz
Dziś podlewając kwiatki w domu ( #nohomo ) zauważyłem jak kwiatek podniósł swoje liście i skierował je do słońca. Pomyślałem sobie fotosynteza, kwiatek teraz je swoje śniadanie, albo nawet obiad z trzech dań bo dodatkowo ta woda i dwutlenek węgla który wydychałem. I tak sięgnąłem pamięcią do podstawówki, fotosynteza to zamiana tych promieni słonecznych w glukozę (czy jakoś tak) i efektem ubocznym tej fotosyntezy jest tlen. Kwiatek jadł słońce, wodę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach