Dzisiaj za to jeżdżę autem, które wywołuje u mnie cały czas zaskoczenie na twarzy. Jeżdżę busem elektrycznym. Dokładniej eCrafterem. Strasznie dziwne uczucie - bus bez klekoczacego silnika. Przyspiesza praktycznie bezdzwiecznie, jak to elektryk.
Jest tylko jeden problem. Jego prędkość maksymalna to
































źródło: comment_ADFRIUb7Yt05rdCaDzNy3rYQI05kcdOp.jpg
Pobierz