mirki mam genialny pomysł.
wyobraźcie sobie stronę, na której możecie korzystać ze wszystkich social mediów.
dołączacie po kolei wszystkie konta, a skrypt pobiera z nich posty serwuje je użyszkodnikowi.
wymyślcie tylko jakąś nazwę do tego i zakładam organizację na githubie.
mam również inne pomysły zastosowań:
- firma zarządza wieloma kontami na tt? (np. główne i dla każdego obsługiwanego kraju) jedni układają teksty, inni tłumaczą, a na koniec wszystkie jednocześnie po zatwierdzeniach trafiają na konta o odpowiedniej godzinie
wyobraźcie sobie stronę, na której możecie korzystać ze wszystkich social mediów.
dołączacie po kolei wszystkie konta, a skrypt pobiera z nich posty serwuje je użyszkodnikowi.
wymyślcie tylko jakąś nazwę do tego i zakładam organizację na githubie.
mam również inne pomysły zastosowań:
- firma zarządza wieloma kontami na tt? (np. główne i dla każdego obsługiwanego kraju) jedni układają teksty, inni tłumaczą, a na koniec wszystkie jednocześnie po zatwierdzeniach trafiają na konta o odpowiedniej godzinie





















Ehhh, dylematy, dylematy. Od 3 miesięcy jestem na pełnym etacie w średniej wielkości firmie. Moja pierwsza "poważna" praca na pełen etat, lider w swojej (wąskiej) branży. Siedzę w centrali, mamy jeszcze zespół w kraju Europy wschodniej - ogólnie jak pączek w maśle. Oprócz jednego gościa, który niestety jest SCRUM masterem mam super zespół, a szef to naprawdę równy gość, bardzo mi poszedł na rękę w wielu sprawach. Do tego
źródło: comment_J1lymQN2WJdPzyuZdduRuQvLCqE6zuIP.jpg
Pobierzna rozmowe zawsze warto pojsc, a zastanowisz sie jak do ciebie zadzwonia ze chca cię zatrudnić
Ale ja wybrałbym bym dla siebie aktualna prace, pod warunkiem że zarobki w niej pokrywają ponad ok.120% (im więcej tym lepiej) Twoich miesięcznych wydatków i są perspektywy na więcej. Wystarczy spokojnie na życie, coś da się odłożyć. A żadne pieniądze nie zrekompensują życia skasowanego przez pracę ponad możliwości.