Przynajmniej miał spektakukarną smierc. Była szeroko komentowana publicznie a to juz cos. Jakas tam slawa tez sie liczy. Zginiąc w wypadku sie do tego nie umywa. Nawet w teleezpresie o tym nie powiedza jak ofiar jest mniej niz 5. #nangaparbat
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A żeby zobrazować o co chodzi, to powiem, że Kowalski wchodząc na Broad Peak,mijając schodzącego Małka w kopule szczytowej, prosił go, żeby jeszcze raz z nim wszedł i nakręcił filmik. Facet czuł się dobrze i miał do przejścia kilkadziesiąt metrów w stronę szczytu. Wszedł i w drodze powrotnej nie był już w stanie nawet zejść z przedwierzchołka, bo nagle padł z wycieńczenia, mimo, że chwilę wcześniej chciał jeszcze filmiki nagrywać. Przy ostatnim
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pesotto: Wielicki wielokrotnie mówił, że widział w Kowalskim i Bieleckim, tych którzy pewnie wejdą, bo są najmocniejsi. Tyle, że Kowalski zajechał się przy poręczowaniu. On tyrał całą ekspedycję i to wyszło na koniec.
  • Odpowiedz
@27naflaku: Nie przeżył już poprzedniej nocy. To jest najprawdopodobniejszy scenariusz, że nie żyje już minimum od jednej doby. On nie miał przy sobie nic. W dodatku był w agonii spowodowanej obrzękiem płuc, więc wątpię, żeby cokolwiek kontaktował.
  • Odpowiedz
To co się tam stało to nie jest scenariusz na żaden film. Na świecie jest praktycznie zerowe zainteresowanie tą całą akcją, nawet wydaje się że jest tak we Francji, pomimo tego, że ich obywatelka jest w to zamieszana.

Film Everest został stworzony około 18-19 lat po prawdziwych wydarzeniach, a tam się działo dużo więcej i był większy potencjał na scenariusz...
#nangaparbat
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To teraz tylko czekać aż cda premium, showmaxy i inne "rodzime" vod dopilnują żeby nie zabrakło filmów typu "Everest" "Północna ściana" "Alive. Dramat w andach" i innych "górskich" tytułów. Tylko trzeba się spieszyć bo za tydzień już będzie po ptakach.
#nangaparbat
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Aha i nie zapominajmy, że o ile wejście w 8 godzin tak wysoko po w p---u ciężkiej ścianie z lodu, było jakimś odpałem totalnym, to teraz zejście tą samą drogą z 50kg workiem ziemniaków, w dodatku uciekając przed nadchodzącą śnieżycą, będzie jeszcze trudniejsze. Do tego dochodzi ogromne zmęczenie, brak tlenu i temperatura. Góry mają to do siebie, że siły potrafią odpuścić w najmniej spodziewanej chwili, nawet jeśli ktoś czuł się względnie dobrze.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 14
Tak się barany powolujecie na dzieci Mackiewicza usprawiedliwiając swoje "śmieszkowanie", ale nikogo z was nie obchodzi co będą czuły te dzieciaki i żona jak trafią na wasze wypociny w Internecie..

#nangaparbat
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@skar: ooo, bo zranimy czyjeś uczucia. Jak ktoś zrobił coś głupiego, to mamy nic nie pisać.
Bo o zmarłych mówi się dobrze albo wcale. Nie? Jak umarł Jaruzelski to raczej nikt nie przejmował się, że jego rodzina, może zobaczyć to co piszą o nim na wykopie. Więc dlaczego mamy stosować podwójne standardy?
  • Odpowiedz
@Ra-V-ek: W górach wieje trochę inaczej wiatr niż na otwartej przestrzeni, tzn. wiatr wieje z reguły w stronę góry więc wpieprzy Cie w skały. A jak wiadomo góra nie wytwarza wiatru a go blokuje więc.... Tak! nie odepchnie Cię od niej.
  • Odpowiedz
@Trapas: Znaczy to nie jest tak że nie wziąłem, po prostu gadałem z bratem i on był pewien że to tylko i wyłącznie przez wiatr, a ja sie doszukiwałem jeszcze innego czynnika jakiegoś... :D
a co do tego ubranka to nie pomyślał bym że też może zdmuchnąć człowieka w tym :D
  • Odpowiedz
#nangaparbat
Ona chyba pecha przynosi.

W kwietniu 2009 roku na Annapurnie (8010 m n.p.m.) straciła partnera Martina Minarika. Dramat rozegrał się podczas schodzenia ze szczytu, przy fatalnych warunkach pogodowych. Revol, skrajnie wyczerpana i odmrożona, zdołała dotrzeć do nepalskiego Manangu, skąd przetransportowano ją do Katmandu. Ciała jej czeskiego kolegi nie odnaleziono. Po tamtej tragedii Elisabeth zrobiła sobie długą przerwę, a w 2014 zaczęła wspinać się z Tomkiem Mackiewiczem.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Osobiście wydaje mi się iż decyzja o tym że ratujemy tylko Elizabeth została podjęta już na początku akcji ratunkowej.
Wejście na 7250m byłoby zbyt ryzykowne i nawet gdyby się udało to istniałby duży problem z przetransportowaniem Tomasza do bazy.
#nangaparbat
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrawieJakBordo: + opóźnienie z tym helikopterem przez warunki pogodowe i to, że wysadzili ich jedynie na 4800, a nie wyżej jak początkowo typowano...ciekawe jakby im poszło gyby mogli ruszyć od świtu i z wyższego pułapu
  • Odpowiedz
@PrawieJakBordo: Pogoda w górach zmienia się jak w kalejdoskopie. Mogło się okazać, że zanim wejdą zrobi się pięknie, cudnie i wspaniale i będą mogli ruszyć dalej. Jednak fakt, że obecnie mają schodzić przy pogarszającej się pogodzie to dobra decyzja. Oby im się udało.
  • Odpowiedz