Poważne rozważam trwałe wylogowanie się ze społeczności wykopu.
Człowiek umiera - boże jakie to śmieszne, róbmy szybko memy bo zaraz będzie po wszystkim XD
Ja rozumiem czarny humor, ale nie na żywo. A jakby tobie #!$%@? jeden z drugim umierał na raka dziadek co palił papierosy to też byś miał taką bekę?
Jak coś się stanie to każdy krytykuje, ale jak sukces to POLSKA!!! Nasi! Ułańska fantazja, jesteśmy najlepsi!
I jeszcze ci
Mireczki, śledzę ten tag od wczoraj. Zawsze interesowałem się wspinaczką (sam uprawiałem skałkową) i himalaizmem. Przeczytałem trochę na ten temat literatury (K2 triumf i tragedia, Eiger wyśniony, Wszystko za Everest, Komin Pokutników i absolutnie fantastyczny "Mój pionowy świat"), więc nie uważam, że jestem nubem, który nagle odkrył górskie dramaty i drze szaty, albo jest oburzony postawami himalaistów. Chciałem powiedzieć, że jeśli wykop jest jakimś przekrojem społeczeństwa, to moim zdaniem polegliśmy jako społeczeńśtwo,
@noitakto: Cześć. Także interesuje się himalaizmem już od dłuższego czasu. To co tu się działo na tych tagach zmotywowało mnie do wzięcia udziału w dyskusji. Jednak z biegiem czasu, obserwując wypowiedzi tych ludzi straciłem na to większą ochotę, z powodu żenującego poziomu. Może to zbyt poważne stwierdzenie, ale panuje tu zgnilizna moralna. Być może jest to spowodowana wiekiem użytkowników. Mam nadzieję, ze z czasem zmądrzeją.
@drozdzik5000: zobacz ilu jego partnerów zginęło, bez próby pomocy z jego strony, a Broad Peak, ok, mógł sam uciekać, ratować swoje życie, ale brakuje w tej sytuacji jednego, zatrzymuje się, mówi przez radio, chłopaki, ja spierdzielam bo czuję że zginę, powodzenia, czekam na dole.
#nangaparbat #wspinaczka #himalaizm

Odbiegając od tematu, powiedzcie mi taką rzecz: jak Ci alpiniści się załatwiają (i nie, nie chodzi mi o popełnienie samobójstwa śmieszki)? Z tego co się orientuję, to taka wspinaczka na szczyt trwa kilka dni, więc bez tego się nie obejdzie, a temperatury tam wynoszą po -40, -50 stopni. Przecież jakbym miał rozpiąć spodnie w takich warunkach, to bym miał chyba amputację #!$%@?. No a już nie mówię o robieniu