Polscy ratownicy WOPR to mistrzowie zarabiania na boku. Przypomniało mi się takie oto #coolstory #truestory z pewnej polskiej plaży, na której miałem zaszczyt pracować, nie jako ratownik, ale mieliśmy bliskie relacje/współpracę. tldr na końcu.

Pewnego razu przy naszym stanowisku ratownicy "zaparkowali" swojego riba [w slangu Januszowym - ponton z silnikiem], bo mieli jakiś problem z kierownicą i silnik nie obracał się do końca w jedną stronę. Poszli do swojego
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść nieodpowiednia do przeglądania w pracy lub miejscu publicznym...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach