Spoko, mogę zakładać wchodząc do tramwaju, sklepu-innego skupiska ludzi.
Nie cierpię nosić maski na dworze- nic nie widzę w okularach (zaparowane, wyregulowanie tej blaszki nic nie daje, kupiłam maskę specjalną z filtrem i ,,wywietrznikami’’-paruje, preparat na parowanie? Ciągle musiałabym chyba tym gównem psikać) bez okularów nie widzę również n i c. Soczewki się u mnie już nie sprawdzają (oko i rogówka dostaje w****l). Obijam się o ludzi na ulicy bo nic
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tibia74: taki byłeś mądry jak odmawiałeś, a teraz nie wiesz co powiedzieć? Pójdź i powiedz "przepraszam" i kulturalnie się ukorz przed władzą ludową, a następnie zapłać grzecznie.
  • Odpowiedz
Bylem w polsce na swieta i maseczki na otwartym powietrzu to byl dramat. Okulary prawie ciagle zaparowane, mimo ze maseczka szczelnie przylegala to przy zimowych temperaturach nic nie dawalo. Tak mysle ze ten nakaz to jeden z powodow wystajacych nochali, maseczek na brodzie albo tych komicznych "przylbic" wielkosci karty do bankomatu.
Wymog zakladania w budynkach jak najbardziej ok.
Chodze na zakupy spacerem, zakladam maseczke przed wejsciem, 30 minut i sciagam po wyjsciu.
  • Odpowiedz