Marsjanin - 5/10 #film #filmy #marsjanin

Zawiodłem się i to mocno. Oczekiwałem po tym filmie czegoś co będzie niczym Apollo 13, bo książka na to wskazywała, ale uproszczenia wszystko popsuły. Wiadomo, że każda ekranizacja niestety będzie w jakiejś części obcięta od książkowego oryginału, ale tempo w moim zdaniem najważniejszej części książki - podróży łazikiem - było w filmie Scotta jakieś chore.

UWAGA SPOILERY, jeśli nie chcesz sobie spoilerować
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marpop: nie chciało mi się wszystkiego wymieniać, ale podróż uważam za najważniejszą część książki. Wiesz cała ta dramaturgia - on zamknięty w swoim ciasnym łaziku przez tyle dni, co chwile mu się coś j---e. Nagle burza piaskowa i traci energie, nie wie czy dojedzie na czas. Nagle na sam koniec tuż przy celu wyjebuje się pojazd, ludzie z NASA zawał, bo widzą na satelitarnych zdjęciach to wszystko. A tu co
  • Odpowiedz
@hard1: to prawdopodobnie główna przyczyna dlaczego ten film dla mnie to średniak. Wycięto dużo dramatycznych scen, ale te śmieszne zostawiono. W książce to był taki trochę śmiech, który miał pocieszyć bohatera, który balansuje na granicy życia i śmierci. W filmie Mark to po prostu śmieszek, który nagle stanął w roli Robinsona Crusoe i jego ulubionym zajęciem jest śmieszkowanie z NASA pisząc na cały świat wiązanki przekleństw, który ma bekę z
  • Odpowiedz
byłem wczoraj i strasznie fajny ten film, bardzo przyjemnie mi się siedziało w kinie, trochę śmiechu, trochę konkretów, nie było tego całego dramatyzmu "o boże jestem na marsie i co teraz" tylko działanie i działanie :)
dla mnie osobiście takie 9/10
#marsjanin #kino #film
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zatem byłem na Marsjaninie i składam raport, film naprawdę godny obejrzenia, trzyma w napięciu i jest po prostu ciekawy. Nie jest ciężki i wymagający, raczej rozrywka łatwa do przetrawienia, polecam przede wszystkim fanom SciFi i filmów o tematyce kosmicznej. Matt Damon po raz kolejny potwierdza dojrzałość swojego aktorstwa i talentu, co raz bardziej lubię oglądać tego gościa. Też fajna rola Jeffa Danielsa grającego bossa NASA. #marsjanin #kino #
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Daleki_Jones: a propos Chińczyków to kolejna rzecz, która w książce była ładnie wyjaśniona - Chińczycy po prostu udostepnili rakietę w zamian za miejsce dla swojego astronauty w następnej misji na Marsa, w filmie wygląda jakby zrobili to z dobrego serca. Ech może będzie jakaś wersja reżyserska która będzie dobrą ekranizacją.
  • Odpowiedz
@hard1: tak, ale też można to odebrać opacznie, czyli "dobrzy Amerykanie w podzięce zabierają Chińczyka na Marsa" zamiast "Chińczycy kupili sobie bilet na Marsa pomagając ratować Watneya". Chociaż to jest i tak najmniejszy problem tego filmu:P
  • Odpowiedz
Marsjanin - troche jestem rozczarowany. Nie jest to słaby film, ale własciwie wycięli z ksiązki większość tego co najlepsze.


Na plus humor i muzyka (Starman!! - chyba najlepsza scena w filmie chociaż można było ją załatwić w 20 sekund. To też świadczy o filmie, że najlepszą sceną jest ta nie z Markiem w roli głównej). Aktorstwo też OK, ale ja lubię Damona.

Jeśli ktoś nie czytał książki to myślę, że można by dać
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bajbuss: ja właśnie wróciłem z kina, i (nie czytałem książki) film to takie mocne 8/10. Jest kilka rzeczy, których banał kłuje w oczy, ale ogólnie 140 min zleciało bardzo przyjemnie. Na plus: gra Damona, humor, brak patetyzmu. Na minus: brak wyjaśnienia jak srał w drodze na Ares IV ;)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@biczplis: Mogli wydłużyć film o te 30 minut i pokazać te pominięte sceny. Mało też było bycia Watneya ze samym sobą, jak wyliczał, jak konstruował... Eh dobrze, że bilet był za darmo...
  • Odpowiedz
@elbankiero: albo kończysz do wtorku czytać albo przestajesz i kończysz po filmie. Ja jednak bym wybrał opcję pierwszą i pochłonął ksiązkę w te 3 dni.
  • Odpowiedz
Byłem dzisiaj na tym filmie w kinie. Nie zawiodłem się, wyszedłem zadowolony z kina. Ocena 8,75/10. Z zakończeniem jednak przegięli. Głownie 2 rzeczy mi nie pasowały (uwaga spoilery):


Z wad/wątów byłoby na tyle.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dla mnie Marsjanin>Interstellar

Książki nie czytałem, kiedyś muszę to nadrobić :)


@segbas: Ciesz się, że w tę stronę. Po przeczytaniu książki NAJPIERW obniżył byś ocenę o 1,75 przynajmniej. Książka bije film na głowę.
  • Odpowiedz
#marsjanin #film #kino

Ludziom którzy przeczytali książkę nie polecam. Bardzo spłycone, w sumie cholera wie co. Zero zmagań z planetą, zero samotności, podróż skrócona do dosłownie dwóch minut filmu (ta po izotop do minuty), ani wzmianki o odchudzaniu pojazdu, nic o panelach słonecznych, gdybym nie czytał książki nie miałbym pojęcia o co chodzi.

Ja rozumiem że w dwugodzinnym filmie nie da się umieścić wszystkiego, ale żeby
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A no i z wstawek humorystycznych były może dwie.

@Doleginho: ty na pewno byles na marsjaninie? Głównie joki zostały przeklejone bo łatwe i trafiały do rozrywkowego widza
  • Odpowiedz
@Rad-X: @Doleginho: Był. Ja też byłem po przeczytaniu książki i mam identyczne odczucia. Wiele takich opinii już się pojawiało. Książka obdarta z tego, co w niej było najlepsze. Choć film... dobry, mimo wszystko.
  • Odpowiedz
Soundtrack Marsjanina jest GENIALNY! I Will Survive, Don't Leave Me This Way i Starman pasują idealnie.

There's a starman waiting in the sky

He'd like to come and meet us


Po tym filmie zacząłem lubić disco.
#film #muzyka #marsjanin
haussbrandt - Soundtrack Marsjanina jest GENIALNY! I Will Survive, Don't Leave Me Thi...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W porównaniu do eksploracji Marsa, program Apollo był weekendową przejażdżką. Według twórców planu Mars Direct, na Marsa można dolecieć przy wykorzystaniu XX-wiecznej techniki rakietowej i maszyn znajdujących się w zasięgu budżetu USA. Ale o tym za chwilę. Na razie musimy wiedzieć, że prace nad transportem mają się całkiem nieźle. W czasach programu Constellation pokładano nadzieje w rakiecie Ares V, o rozmiarach zbliżonych do osławionego Saturna V. Choć Konstelację zarżnięto, sam projekt rakiety
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach