Czołem #wykopjointclub

Z góry zaznaczam, że nie jestem jakimś wielce doświadczonym jaraczem czy w ogóle użytkownikiem narkotyków - okazjonalnie palę marihuanę i wypiję - to wszystko.
Chciałbym jednak podzielić się z wami paroma sprawami.

Wiadomo, że po zielsku dopadają nas przeróżne dziwne, czasem głupie, a innym razem z kolei genialne rozkminy.
W moim przypadku jednak wielokrotnie te rozkminy były tak potężne, że (i to mogę z całą pewnością stwierdzić) wywołują trwałe zmiany
Pamiętam poranek, po którym mój ojciec zorientował się, że palę trawkę. Najpierw zjarałem się jak świnia, a na pacmana zrobiłem chleba z pasztetem, kiedy w międzyczasie zadzwonił mój koleżka i musiałem szybko wyjść z domu. Wpadłem do kuchni, postawiłem talerz obok zaskoczonego taty, wskazałem palcem na mikrofalówkę i rzuciłem:


#marihuana #narkotykizawszespoko #truestory
18+ nsfw

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@herejon: tu nie chodzi o wiedzenie o co chodzi, tu bardziej chodzi o to, że Konopia zawiera składniki, które zmniejszają ból oraz działają przeciwzapalnie, a badania potwierdzają, że konopia jest bardziej skuteczna niż aspiryna.
W medycynie i religii używana była od tysiącleci, aż nagle została zakazana i uznana za narkotyk przez wszechwiedzących niewolników Babilonu.
O to w tym wszystkim chodzi
Mirki,

Zakładając, iż sądzę, że wszelkie narkotyki powinny zostać zdepenalizowane wzorem Czech lub Portugalii, z przyczyn które są przedmiotem innych rozważań, to czy powinienem popierać depenalizację, lub legalizację "medycznej" marihuany? Z jednej strony oczywistym się zdaje, że owszem, że to pierwszy krok, że to poczynienie wyłomu w świadomości zabetonowanego społeczeństwa o zerowej wiedzy w temacie, że po takiej zmianie łatwiej będzie o następne, że najtrudniej poczynić pierwsze działanie, potem po naoliwieniu maszyny
Mireczki,
zacząłem dzisiaj odwyk/detoks od #narkotyki, ale nie bardzo wiem jak się za to zabrać.
Pomoc rodziny odpada, znajomych też nie mam zbyt wielu, a nie chciałbym zawracać im głowy swoimi problemami.
Na dragixach lecę już całkiem długo, głównie #marihuana i #beton - znudziło mi się i chciałbym spróbować czegoś nowego, dlatego wybieram trzeźwość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Będę wdzięczny za każdą pomoc i wsparcie!
@HannibalLannister: jak nie z nfzu, to koszt od 80 do 150 zł za spotkanie- tak podejrzewam, zależy też od wielkości miasta. Niestety, trochę to kosztuje. No i trzeba by znaleźć takiego, co ma faktycznie doświadczenie w osobach z uzależnieniami.
Ja jak odstawiłem alko na rok totalnie, to szybko mi się też zrobiła selekcja znajomych na prawdziwych przyjaciół tolerujących mnie na trzeźwo, jak i na typowych kolegów od kieliszka, z którymi w