@wooojtassss: ogólnie nie każdy może palić zioło na przykład. niektórzy mają #!$%@? psychiczny po tym, innym z kolei poprawia nastrój i samopoczucie. maryśka potęguje odczucia i doznania. gdy zapalisz bo jesteś mega smutny to będzie prawdopodobnie jeszcze gorzej, ale gdy zapalisz z najlepszymi kolegami na imprezie to będziesz się czuł zajebiście :)
Tak zwana "umiarkowana opozycja" - jak ruch Kukiza próbowali nazywać poinstruowani do tego dziennikarze "#tvpis w tvp.info i "wiadomościach" nie wytrzymała zakłamania rządu SzydłoKaczyńskiego.

Poseł Piotr "Liroy" Marzec w ostrych słowach wypowiada się o i do polityków kierujących PiS z przedniego i tylnego siedzenia.

Sprzedaliście Polskę!

Więcej w znalezisku:

WYKOP: http://www.wykop.pl/link/3571383/piotr-liroy-marzec-pis-blokuja-nasz-projekt-legalizacji-medycznej/

#polityka #neuropa #bekazpisu #kukiz #liroy #dobrazmiana #dojnazmiana #marihuana #misiewicze
Pobierz Ospen - Tak zwana "umiarkowana opozycja" - jak ruch Kukiza próbowali nazywać poinstru...
źródło: comment_w7yb6YulrpdPYZcIGNQwFHEob3MvQKmU.jpg
Wykopki mam pytanie. Taka walka o #medycznamarihuana a podobno jest sporo odmian konopi, które mają te lecznicze kannabinoidy i mają bardzo małe stężenie THC poniżej 0,2%, przez co jest legalna w Polsce. Czy faktycznie ten konkretny kannabinoid (THC przy współpracy z CBD) głównie dający haj jest tak istotny w leczeniu? A nawet te 0,2% THC nie jest wystarczające? Zawsze można przecież tej mało zawierającej THC konopi zużyć więcej.

Podobnie #wolnekonopie strasznie oponują,
@shusty 0,2% jest niewystarczające, a jak nagotujemy więcej zwiększając stężenie thc to uczynimy tą substancję nielegalną.
A propos wyrobów materiałowych to aktualnie ilość plantacji owych konopii wzrasta. Kiedyś Polska była pionierem w produkcji z konopii, ale chore ambicje #!$%@?ów w garniakach napedziło tylko strach wśród rolników.
A propos odmian bez thc lecz z leczniczymi cbd itp. to nie slyszalem o takich, a jezeli nawet sa, to sa to hybrydy hybryd, ktore bardzo
#anonimowemirkowyznania
Mirki, mam poważny problem i nie wiem właściwie dlaczego Wam to piszę, ale tonący brzytwy się chwyta, więc... do sedna:
Od roku spotykam się z #niebieskipasek i dla mnie jest najlepszym facetem na świecie, bo pierwszy raz się zakochałam i ciężko mi wyobrazić sobie teraz życie bez niego, ale nikomu z mojej rodziny to nie pasuje. Ja lvl 22, niebieski lvl 33... i, o ile ta różnica przeszła bez żadnego problemu,
Jakby kogoś interesowało pierwsze spotkanie z zielonym w całkiem konkretnej dawce przez kogoś z bardzo poukładanym, pedantycznym, introwertycznym życiem. Tym bardziej że czegoś takiego kompletnie się nie spodziewałem i raczej nigdzie nie słyszałem o takich efektach jakie spotkały mnie.
Wcześniej tylko i wyłącznie alkohol w rozsądnych, przeciętnych ilościach i odstępach czasu.
Najpierw ja paliłem z sziszy na wódzie (mi ładnie wchodziło a znajomych [bardziej doświadczonych] odpychało) a później znajomi robili standardową haszkomorę
@MissCthulhu: o, właśnie chciałem coś takiego poczytać. Już znalazłem nawet opis przeżyć niemal identycznych co moje:
https://neurogroove.info/trip/kilka-godzin-w-iluzji-pierwszy-bad-trip-z-marihuan

Zaczęłam mieć wrażenie, że wszystko co działo się przed chwilą zaczyna się cofać, i końcówkę sytuacji która miała miejsce przed chwilą przeżywam na nowo...[...] Wydawało mi się, że mój facet jak zresztą wszystko wokół jest iluzją złożoną z tych samych, sztucznych, powtarzających się fragmentów...dlatego gdy znów powiedział "spokojnie", wpadłam w masakryczną psychozę. Pomyślałam, że
@KontoDoZalow: lel im więcej doświadczenia w paleniu to takie fazy praktycznie się nie pojawiają, ostatni bad trip jaki miakem to chyba z 5lat temu (a pale teraz okazjonalnie, często duże ilosci) jak paliłem pierwszy raz z wiadra. Dziwne akcje. Teraz ile nie wypale nie mam żadnych krzywych faz, zawsze to samo czyli smiechawa potem rozkminki, znow smiechawa, gastro i zmula. Trochę to smutne, że raczej już mnie takie fazy nie spotkają
#anonimowemirkowyznania
Patrząc na dzisiejsze gorące i sprawę dziewczyny która twierdzi że jest od #marihuana stwierdziłem że opisze moją sytuację.

Otóż zacząłem palić ok. 3msc temu gdy w moim życiu zrobiło się bardzo smutno i splotem wielu wcześniejszych wydarzeń które byłe na przemiennie stresujące i przygnębiające zaczęły mi dokuczać stany obniżonego samopoczucia. Teoretycznie gdy dziś na to patrze mógł być to już początkowy stan depresji. Nie to że byłem tylko smutny, byłem tak
Trafiłem na zdjęcia z pogrzebu Tomasza Kality i się #!$%@? we mnie gotuje.
Wszyscy politycy to #!$%@? bagno, pół metra mułu, hektary arogancji i tysiące metrów sześciennych hipokryzji.

Miałem chyba ze 13 lat kiedy pierwszy raz zetknąłem się z marihuaną i dobrze pamiętam jak starsi koledzy mówili, że jak cię policja złapie to mówisz, że na własny użytek i masz luz. Nie pamiętam w której klasie, ale jakoś w gimnazjum paliłem pierwszy