@cvede
Może być tak jak Ci tu piszą, a możesz praktyczne tego nie odczuć.
Ja paliłem latami, w zasadzie codziennie, ale jak zdarzała mi się dłuższa przerwa to co najwyżej przez kilka dni miałem myśli typu: "ale bym sobie zajarał".
Natomiast niemal całkowicie przestałem stopniowo, bez planowania. Po prostu w dużej mierze mi się to znudziło oraz zacząłem dostrzegać coraz więcej negatywnych efektów.
W tej chwili mogę zapalić w każdej chwili i
Zdaję raport z dziś: w nocy grałem w lola i podłożyłem raz do kaflaka co by utrzymać temperaturę, #!$%@?łem wiadro przed grą i cos mi się kojarzy jeszcze po. Nad ranem ogarnąłem że rozpale w 2 pokoju a rano w kuchni. Węgiel miałem więc git. W południe narabalem na tydzień rozpałki i zacząłem robić hajs: Budżet
Wpadł mi orzeł za 4 tanie szlugi,
Zrobiłem 4 szlugi na handel, niestety wilgotne
Mam 350mb