Mafia paliwowa, czyli co wolno wojewodzie, to...

Szary człowiek z pewnością nie byłby w stanie powołać syndykatu działającego niemal jawnie i obracającego tak wielkimi pieniędzmi. Tutaj nie dość, że przez wiele lat nie dochodziło ani do zatrzymań, ani po ujawnieniu afery do konfiskaty powstałych fortun, to do dzisiaj aparat państwowy skutecznie eliminuje osoby pragnące zająć miejsca dawnych potentatów.

Idealnym tego przykładem pozostaje nieudana zmiana profesji przez byłego warszawskiego antyterrorystę o pseudonimie „Robson”.