Zainspirowany trochę tym wpisem. Zupełnie nie rozumiem rodziców, którzy na swojego fejsa wrzucają zdjęcia swoich dzieci. I żeby było jasne nie mam tu na myśli spamu, poczucia żenady, że cały wall jest zasrany zdjęciami "skarbusia". Ich wall ich sprawa. Chodzi o coś innego. Co jeśli za kilkanaście lat dzieciak zapyta "Ej mamo, dlaczego moje zdjęcia latają po całym Internecie?" Być może wyolbrzymiam ten temat, ale osobiście nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@pumpkinguy: Wystawa czasowa o macierzyństwie. Bardzo ciekawa, choć nie do końca etnograficzna, w takim słowa znaczeniu, jakie się pierwsze nasuwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Zaczynanie związku z dzieciatym facetem to jak rozpoczynanie gry od cudzego save'u. I szczerze mówiąc średnio obchodzi mnie skąd to dziecko ma, czy się pruł na imprezie w kiblu, czy chciał być ojcem ale go to przerosło, czy to dziecko zaplanował, ale nie wyszło z matką. Po prostu nie mam ochoty być na wstępie na drugim miejscu plus trudności w planowaniu wszystkiego, zawsze musi ktoś z dzieciakiem zostać, przymus spędzania czasu z
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mroz3: Te grupki to taki spęd januszy, że głowa boli, jak się czyta te ich wysrywy. Jestem na jednej grupie dla tirowców, to non stop tylko "chrum kwee kiedyś to było hurr durr teraz ni mo nic, rzodnych czasuf, no nawet czasy siem nie ostały". Albo "no prawdziwych kierofcuf jusz ni mo", "Kup sobie mapę". I te attention whores, które muszą pochwalić się, że umieją samochód prowadzić, który ma DMC
  • Odpowiedz