#anonimowemirkowyznania
Wiecie co mnie w-----a? To już Wam mówię. Moja koleżanka urodziła dziecko z Zespołem Downa i wiecie co? Wszystko by było jak najbardziej ok - promowanie osób z niepełnosprawnością - wrzucanie na FB co drugiego postu o osiągnięciach dzieciaków, osób dorosłych z ZD itd., itd. Naprawdę wszystko byłoby k---a jak najbardziej idealnie, gdyby ta kobieta dosłownie jeszcze kilka lat temu i w przeszłości nie była taką mendą. Dla mnie to jest jakaś chora hipokryzja. Laska, gdy byłam na studiach była Paniusią co się kumpluje tylko z "najlepszymi", a "plebsowi" - cześć - nie powie.... A jeszcze jakieś 20 lat temu, sama miała wtedy 15/16 lat, nie kiwnęła palcem i śmiała się z kumpla, który nosił okulary, śmiała się, gdy przezywano mnie, kolegów, koleżanki. Szydziła z innych z byle powodu (chociaż sama do pięknych nie należała i nie należy), a teraz wrzuca posty SZANUJMY SIĘ HURR DURR, KAŻDY JEST INNY. No ja p------e aż mnie krew zalewa. Wiem, że za gówniarza było się imbecylem, ale nagle, nagle k---a, zmiana, że ja j---e, jestem szaloną, pozytywną madką, mam dziecko z Zespołem Downa, kocham Was wszystkich, każdy jest inny, piękny. Jest a i owszem, ale no k---a, rzygać mi się chce. Empatii człowiek nie zyskuje od tak, to jest proces długotrwały polegający na zrozumieniu innych, trzeba się obracać w różnych środowiskach, poznawać ludzi i wiele innych rzeczy ma na to wpływ, nawet chuje-muje-kolorowe autobusiki. Tutaj ewidentnie Polak mądry po szkodzie, BO MOJE DZIECKO i c--j, macie być wszyscy tolerancyjni, macie rozumieć, bo to moje dziecko, nieważne, że ja w przeszłości byłam wredną mendą, teraz jestem madką.
Ech, w końcu mi ulżyło, trzeba było się komuś wygadać.
Ja p------e.
#madka #p0lka #madki #gorzkiezale

Kliknij
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TakeshiHitano:

Wypady z przyjaciółmi, Tatuaże, Słońce, Słoneczne wakacje, Plaża, Morze, Słuchanie muzyki, Przyjaciele, Spotykanie ludzi, Muzyka

Kiedy nie masz zainteresowań, więc chcesz wpisać "wakacje nad morzem" ale wiesz że to brzmi zbyt prostacko więc rozbijasz to na czynniki pierwsze.
  • Odpowiedz
Jeśli ktoś ma ochotę na #codzienndawkamadek to podaję kategorię złoto. Fanpejdż Pierwszej miłości umieścił fragment, w którym bohaterka przyszywa koraliki, schyla się by jeden podnieść a w tym czasie gówniak ma już jeden w łapie. Zlot madek polek wyzywających się wzajemnie, bo przy dziecku nie można nawet puścić bączura xDDD
Tutaj screen, jeśli nie potrafisz w gównoburzę po polsku salwuj się niemieckim xD

#madka #pieluszkowezapaleniemozgu #
mokrysenpolonisty - Jeśli ktoś ma ochotę na #codzienndawkamadek to podaję kategorię z...

źródło: comment_wICWFA2QOzB79MrHhDZVCVb7D7AZf1DK.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Chciałbym podzielić się z wami tym, co składa się na mój szeroko rozumiany #przegryw. Ale od początku.
Jestem Anon, mam 22 lvl. Z twarzy ok 3/10, ale mam pewne wady genetyczne, które praktycznie na starcie eliminują moje szanse na sukces na rynku matrymonialnym. Nie to jest jednak moim najgorszym problemem. Są nim rodzice, którzy niesamowicie kontrolują moje życie. Nie mogę nigdzie wychodzić, jeżeli już gdzieś jadę mam wrócić maksymalnie po godzinie, jeżeli spóźnię się choć o 10 minut, najczęściej przez kilka dni słucham o tym jak bardzo jestem niewdzięcznym synem, że matka mnie wychowywała, zrezygnowała dla mnie z pracy (jestem jedynakiem, matka nie pracuje od 20 lat) a ja tak ją traktuję. Ale nie ogranicza się to jedynie do życia towarzyskiego, ale także i zawodowego.
Mieszkam na wsi, ok 30 km od najbliższego miasta powiatowego liczącego ok 10 tys mieszkańców. Są tu w okolicy praktycznie tylko dwa zakłady pracy. Przez rok pracowałem w jednym, jednak po prostu nie wyrabiałem tam fizycznie. Postanowiłem przenieść się na produkcje do tego drugiego, gdzie pracuję już od półtora roku, zarabiając 2200 brutto. Postanowiłem, że chcę czegoś więcej, chciałem zrobić kurs na wózki widłowe, żeby móc choć w tej mojej firmie nieco lepiej zarobić. NIestety, matka powiedziała że uważam się za nie wiadomo kogo i żebym robił to co robię, dziękując że w ogóle mam pracę. Dosłownie zabroniła mi iść na ten kurs, mówiąc,że to niepotrzebna fanaberia. Wyprowadzka nie wchodzi w grę- przy takich zarobkach niemalże nie miałbym za co wynająć cokolwiek. Dodatkowo jestem niesamowicie uzależniony psychicznie od matki, która wykorzystuje to jak tylko może. Szczerze, to nie mogę sobie nawet sam pościelić łóżka, bo ona robi to za mnie.
Sądzę, że ona po prostu boi się że wyjadę i zostanie sama. Ja nie chcę robić jej przykrości i ją opuszczać, wiem że to moje życie i nie powinienem go uzależniać od niej, ale po prostu nie mogę. Mam mentalną blokadę. Żaden psycholog nie wchodzi w grę, bo raz, że zaraz pytałaby gdzie jadę , a wówczas na pewno bym się jej wygadał (nie potrafię mieć przed nią dosłownie żadnych tajemnic), a poza tym gdybym poszedł do psychologa w moim mieście, na 100 % ktoś we wsi wiedziałby już o tym zanim zdążyłbym wrócić w ogóle do domu, bo tu dosłownie zna każdego. Podejrzewam, że moja matka zna nawet rodziców tego psychologa, do którego bym poszedł. Nie mam praktycznie życia, a jednocześnie nie mogę nic zmienić, jestem tak przez nią kontrolowany. Próbowałem z nią porozmawiać, a jedyne co osiągnąłem, to trzydniowy foch i granie na uczuciach typu ,,to my cię z babcią wychowywaliśmy, a ty z nas jakichś katów robisz?"(babcia zmarła niedawno).
Nigdy nie miałem dziewczyny. Zresztą, nawet gdy patrzę na dziewczyny, to robię to z myślą nie czy ona mi się podoba, tylko raczej ,,czy spodobałaby się mojej matce". Naprawdę. Nigdy nie miałem żadnych doświadczeń z kobietami i podejrzewam, że raczej już nie będę mieć. Co ciekawe, zauważyłem, że nie tylko ja mam takie toksyczne matki w mojej wiosce. Cytując klasyka ,,u mnie na wsi jest obecnie kilku kawalerów, na których przypada zero dziewczyny". I tak samo mój kolega z czasów szkolnych i sąsiad, takze nigdy nie miał dziewczyny, także pracuje na magazynie, także nie ma życia towarzyskiego i mieszka z matką. Sądzę, że to po prostu taka wiejska mentalność samotnych matek, które boją się zostać same na starość... Ech, naprawdę nie wiem co robić... Jestem totalnie nieprzystosowany do samodzielnego życia przez lata nadopiekuńczości ze strony matki. Mam z tego powodu myśli samobójcze, czuję się jak ostatni śmieć, gdy widzę rówieśników, którzy zakłądają już rodziny, a ja nawet nie zaczynam szukać innej pracy, bo matka mi nie pozwala... Ech...( ͡°
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciężka sprawa. Wg mnie (randoma z internetu) musisz się wyprowadzić bo matka jest toksyczna. Wiem, że łatwiej się mówi niż robi, ale żeby kuźwa mówić że jakiś j----y kurs na pieprzony wózek widłowy to fanaberia???
  • Odpowiedz
Przypomniało mi się jak raz w jadłodajni siedziała sobie czwórka policjantów i jedli sobie obiad w przerwie służby ( ͡° ͜ʖ ͡°) Obok siedziała #madka z małym dzieckiem, a że młody coś dokazywał to mu zaczęła opowiadać że jak się nie uspokoi to go policjant zabierze xD Jeden to usłyszał i jej powiedział żeby głupot nie opowiadała bo jak się coś stanie dzieciakowi kiedyś np. zgubi
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Dostalem dziś nowa posadę z całkiem fajna podwyżka. Zadzwoniłem do swojej matki żeby sie pochwalić że będę zmieniać prace. W odpowiedzi usłyszałem od niej że kłamie i gadam bzdury bo "w tym kraju takich pieniędzy się nie zarabia". Pierwszy raz się spotkałem z takim tekstem, a mówimy o kwocie 5k netto z małym hakiem. Czyli w heheszkach wykopowych jest ziarno prawdy Tym bardziej przykre że na koniec usłyszałem że w sumie to mogę iść, naajwyżej za 3 miesiące będę dalej szukał pracy. Wiara w dziecko lvl #madka :( musiałem się wyżalić

Ale z drugiej strony mogę mieć w------e bo w sumie będę mógł zarabiac uczciwe pieniądze więc #czujedobrzeczlowiek

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach