@JanuszChytrus może to właśnie dlatego, że bierzesz co tydzień. Psychodeliki żeby dobrze działały muszą być brane rzadko niestety. Lsd i natura to idealni kompani. Nie wiem jak można nie odczuwać miłości i jedności z natura po choćby minimalnej dawce kwasa:)
@Grajox3: LSD nie szkodzi 1p to jego pochodna bodajże LSD o wydłużonym łancuchu eglowym (czy jakoś tak), działą z doświadczenia słabiej jeżeli chodzi o dawkę ale to może być wina dostawców jeżeli chodzi o efekty to troszkę słabsze od LSD ale bardz bardzo podbne
Oakland może stać się drugim miastem w kraju, które dekryminalizuje niektóre naturalne psychedeliki - w tym „magiczne grzyby” - jeśli wybrani przywódcy zatwierdzą rezolucję, która nakazałaby organom ścigania zaprzestanie prowadzenia dochodzeń i ścigania osób używających tych substancji
No efekty przynajmniej przy 6g heavenly blue nie powalają: kolory ostrzejsze, słuch bardziej wyczulony, euforia. Bez ekstrakcji nawet nie warto próbować.
@styropiann Ja byłem wiele razy na festiwalu po grzybach. Za pierwszym razem modliłem się żebym był jeszcze kiedyś normalny... xd Jednak szybko przeszło i było zajebiście!(✌゚∀゚)☞
@nivixi @LadniePieknie Też mam zwykle fobie społeczną po psychodelikach(czasem nawet po zielsku). Kwasa jadłem tylko raz i było delikatnie, więc się nie wypowiem. Jeśli chodzi o grzyby to tylko w zaufanym gronie lub w samotności. Jak jem sam to wyłączam telefon i ostatnią rzeczą, którą bym chciał byłaby rozmowa z kimś nieznajomym. Jednak na dobrym koncercie jest zajebiście, choć jest to mocne przeżycie i tak jak pisałem, za pierwszym razem
-Gdy ludzie nie dbają o optymalne „nastawienie i otoczenie”, mogą doświadczać niepożądanych reakcji psychologicznych - wyjaśnia Dr Charles Grob w wywiadzie z Maciejem Lorencem, który jest fragmentem książki "Czy psychodeliki uratują świat? wyd. Krytyka Polityczna
@GothBoyy666: Tydzień temu pierwszy raz próbowałem. Zjadłem 3 g nasionek Wilca Purpurowego firmy Rekwiat, było naprawdę fajnie, ale dawka jednak dość mała więc trip trwał z 2-3 godziny tylko i nic wizualnie się nie zmieniło. Mimo to czułem te połączenie ze światem (którego nie jestem w stanie za bardzo opisać), takie psychodeliczne uczucie w głowie (jak po ziółku), pobudzenie, nie chciało mi się spać jak po mj, byłem pełen energi.
@ray1902: Mikrodawkowałem LSD przez jakieś dwa lata z przerwami, z reguły w cyklach 2-3 miesięcznych i efekty tego było bardziej niż zadowalające. Podczas pierwszego 3 miesięcznego cyklu zacząłem chodzić na basen prawie codziennie, rozpocząłem naukę programowania i przestałem tracić czas na bezsensowne wypełniacze czasu jak przeglądanie stron z memami, praktycznie każdą chwilę podczas tej terapii wykorzystywałem w jakiś pozytywny, rozwijający sposób. Testowałem na sobie różne dawki i najbardziej optymalną dla mnie