Linia Jubilee, tłok jak zawsze, pociąg stoi na stacji i czeka na zielone światło, a maszynista mówi:
- Panie i Panowie, przerwa na moją filiżankę herbaty. Gdzie jest moja herbata?
Po chwili:
- Moja żona mi jej nie robi, więc czemu wy powinniście? Proszę uważać na zamykające się drzwi.
Nie cierpię podróżować metrem rano, ale ten żarcik poprawił mi humor.

























Jadę sobie autobusem do pracy z prędkością 10 km na godzinę. Nie żadne korki - prawie pusta droga tylko jakaś pinda się wybrała rowerem do pracy i wesoło, bez pośpiechu sobie jedzie wezykiem na swoim rowerku. Na oko 40 osób w autobusie do pracy się spóźnia ale jej to wcale nie przeszkadza - pewnie jest hipsterka.
Proponuję założenie nowego tagu - #rowerzyscijakstonka
#rower #transport
Ale fakt, jeśli ktoś wyskoczy przed Ciebie i blokuje, to rozumiem irytację.
Z drugiej strony Malczewskiego bywa tak zakorkowana, że ciężko nie utrzymać tempa samochodów.
Ja zazwyczaj nie wyprzedzam autobusów na przystankach. Na zamkniętych przejazdach kolejowych, jeśli podjadę pod szlaban, to późnej czekam, aż przejadą samochody itd.
Perspektywa się trochę zmienia jeśli jest się i kierowcą i rowerzystą.