Mirki opowiem wam śmieszną historię z czasów gimbaza. Otóż stoimy sobie z chłopakami na podwórku, dzień jak co dzień, nic się nie dzieje. A, że jeden z nas to był taki mega śmieszke, duży chłop ze 113 kilogramów, wpadł na świetny pomysł jak o---------ć inbę. Postanowił, że jeżeli na horyzoncie będzie szła jakaś stara baba, schowa się w krzakach i będzie udawał, że sra. Minuta pięć idzie taka starsza Pani z zakupami,