Kilka dni temu wyprowadzałem psa w krzakach i nieużytkach na totalnym wypizdowie na obrzeżach miasta. Spotkałem w tych krzakach młodą panią listonosz, która najwyraźniej szła na skróty. Szła pewnie przed siebie i nie wyglądała na wystraszoną niczym.
Przecież listonosze noszą przy sobie kasę, są jeszcze ludzie, którzy dostają emeryturę od listonosza. Takie zachowanie jest chyba bardzo lekkomyślne xD zwłaszcza, jeśli ona tam robi sobie skrót codziennie, to ktoś to zauważy























