Według starej Legendy, Lucyfer na początku istnienia Świata zapałał miłością i pożądaniem do pewnej ziemskiej kobiety. Został jednak strącony do otchłani, przez co nie mógł wyjść do niej, na ziemię. Anioły Światłości, widząc jego tęsknotę, zdecydowały się poprosić Boga, by Lucyfer mógł się związać z kobietą, którą kochał. Po wielu namowach, anioły zdołały Go przekonać. Jednak decyzja Boga była taka, że Upadły Anioł może wychodzić na ziemię raz na sto lat. W
d.....4 - > Według starej Legendy, Lucyfer na początku istnienia Świata zapałał miłoś...

źródło: comment_eRAkj037rSbxunG04WQTTqzUuUcFzIm1.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mozecie mi nie wierzyc ale to ja, tyle ze ja szukam tego jednego pieknego dlugowlosego pieknego chlopca o delikatnej urodzie
  • Odpowiedz
Legenda o smoku Wawelskim:
"(..)był bowiem w załomach pewnej skały okrutnie srogi potwór, którego niektórzy zwać zwykli całożercą. Żarłoczności jego każdego tygodnia według wyliczenia dni należała się określona liczba bydła. Jeśliby go mieszkańcy nie dostarczyli, niby jakichś ofiar, to byliby przez potwora pokarani utratą tyluż głów ludzkich. Grakch, nie mogąc znieść tej klęski, jako że był względem ojczyzny tkliwszym synem niż ojcem względem synów, skrycie synów wezwawszy, przedstawił [im swój] zamiar, radę przedłożył.
Grakch
karolgrabowski93 - Legenda o smoku Wawelskim:
"(..)był bowiem w załomach pewnej skał...

źródło: comment_w2yqydGywjKt8q5YdTItcbJ8Z6xIlL5n.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hejnał, czyli pobudka

Wszyscy znają hejnał z wieży Mariackiej, wygrywany przez strażnika na cztery strony świata.
Wszyscy znają legendę, że to strzała tatarska, gdy Tatarzy nagle napadli na miasto, przerwała melodię, bo utkwiła trębaczowi w gardle.Stąd hejnał urywa się, melodia nie ma zakończenia... I tak już pozostało do dzisiaj - na pamiątkę.
Może zaś nie wszyscy wiedzą, że słowo hejnał z węgierskiego pochodzi języka i oznacza tyle, co pobudka.
W XVII wieku, za czasów Jana Kazimierza,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wieże Mariackie

Gdy już Kraków był dużym, samodzielnym, obronnym miastem, rządzonym przez burmistrza i radę, w mieście sprawowały funkcję rozmaite urzędy. Działał także sąd miejski, któremu przysługiwało ferowanie wyroków wszelkich stopni - aż do kary śmierci, włącznie. Jako widmowy znak tej władzy - wisiał na Ratuszu miecz, przyczepiony do kamiennego muru łańcuchem, siejący grozę i ostrzeżenie.
W starym Krakowie różne wydawano wyroki. Na przykład człek, któremu udowodniono oszczerstwo lub złośliwe pomówienie, musiał w obecności
maQus - Wieże Mariackie

Gdy już Kraków był dużym, samodzielnym, obronnym miastem, ...

źródło: comment_wAWv2Yzzfw3Fa4r8fOcOe3qdNGH60O6W.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kruków - Kraków

Skąd ciągnęły karawany kupieckie do Krakowa? Aż z Chazarii nad Wołgą, przez Kijów - stołeczny gród Rusi - przez Grody Czerwieńskie, Sandomierz, Wiślicę do Krakowa. A z Krakowa dalej, przez Wrocław, do Pragi i Ratyzbony.
Istniały dłuższe lądowe szlaki kupieckie, na przykład z Arabii, które łączyły Arabię z Arabią zachodnią, czyli hiszpańską. Sięgnijmy w czasy najdawniejsze.
Wisła leniwie toczy swe wody. Pomiędzy Wisłą, Rudawą, Prądnikiem - stawy, zalewiska, bagna. Nad nimi las
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maQus: Poproszę o dodanie do spamlisty.
A co do tego tematu, to przez Panieńskie Skały idzie mój ulubiony szlak w Lesie Wolskim, czyli żółty pieszy (lepiej iść dalej bezpośrednio dnem dolinki, a nie szlakiem).
  • Odpowiedz
Wracamy do legend.

Szatańska Rada Czarownicy

Odkąd Kraków Krakowem, żyły w nim miejskie gołębie. Miały swoje wyznaczone w mieście rejony. (Do dzisiaj istnieje w śródmieściu ulica Gołębia). Miały nawet swojego urzędnika, który dbał o ich potrzeby i pilnował porządku w miejskich gołębnikach. Gołębie miały przyjaciół, gołębi przybywało. Ale raz stały się Przyczyną nieszczęścia i klęski.
Pod miasto podeszły watahy tatarskie. Mieszkańcy nie zaniedbali czujności, nie dali się zaskoczyć. Na czas zawarli bramy i furty, kto
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach