@RedRight: Porównaj sobie Kijów w latach do 1940 i Lwów. Lub dowolne inne miasto wschodniej Ukrainy i Zachodniej. (stare zdjęcia, mapy infrastruktury itp). Zdecydowanie 10x lepsza była Ukraina Zachodnia, nawet nie licząc Lwowa, jakiś Łuck itp. W czasach komunizmu sowieci zaczeli misje pompowania Ukrainy Wschodniej i grabienia zachodniej, w tej chwili i tak we Lwowie klasa średnia żyje na dużo lepszym poziomie niż w Kijowie. Kijów - miasto pod ukraińskich
  • Odpowiedz
  • 8
@sobakan buddyzm czy chrześcijaństwo czy generalnie większość religii to są "religie pokoju". Głoszą zasady moralne propagujące pokój, dobroć, poświęcenie, dzielenie sie, pomoc potrzebującym itp. Jednocześnie ludzie są tylko ludźmi i - pewnie po to wymyślili religie - wcale nie są tacy pokojowi, niezależnie od tego w jakiej religii zostali wychowani. Jeśli oceniać religie wyłącznie na podstawie działań ich agresywnych wyznawców, to zadnej nie daloby się uznać za prawdziwie pokojowa czy dobra
  • Odpowiedz
@Kecq: Może jak znajde coś wartego do wrzucenia. Tu uznałem że warto to wrzucić bo artykuł z Wikipedii nie mówi wszystkiego, a udało mi się znaleźć parę książek na uniwersytecie rozwijających temat. Nie jest to nic ambitnego ale ma popularyzować.

TAK, wiem że jest parę błędów głupich w tekście jak "podtrzymywał budził szacunek", ale nie mogę już edytować a nie chce znowu usuwac i wrzucać od nowa... Nie są chyba
  • Odpowiedz
@CzarnkowskiePiwo: Walka z legalną władzą to po stronie wyklętych nie do końca prawda. Mieliśmy rząd londyński i to on był władzą legalną, a nie władze komunistyczne. Przecież był on bezpośrednim spadkobiercą władzy przedwojennej. Gdyby nie Ruskie rząd na uchodźstwie wróciłby do kraju.
Pozwól, że zacytuję:

Z punktu widzenia prawa legalność władzy komunistcznej można łatwo podważyć.

Generalnie aż do 22 grudnia 1990 kiedy to prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski przekazał władzom
  • Odpowiedz
@JestemD: bilet internetowy jest imienny, umowy kupna-sprzedaży przez internet nie można zawsze anonimowo. Do tego dochodzi kwestia roszczeń w razie jakichkolwiek szkód, tylko ty możesz dochodzić roszczeń. Gdyby mógł każdy, kto posiada kopię twojego biletu, to nagle mogłoby się okazać, że w wypadku pociągu jest 100 tys. poszkodowanych i należy im się odszkodowanie. Dlatego do biletu należy okazać dokument, a konduktor jest jak najbardziej upoważniony do jego sprawdzania.
  • Odpowiedz
@JestemD: Edit: wyobraź sobie sytuację, ze kupiłeś bilet i wydrukowałeś w dwóch kopiach, jedną sobie zachowujesz, a drugą przekazujesz koledze, który jedzie tym samym pociągiem. Skąd konduktor ma wiedzieć, który bilet jest "prawdziwy" bez sprawdzenia dokumentu tożsamości?
  • Odpowiedz