na rany chrystusa, uwielbiam pierwsze tak ciepłe dni w roku

wyszedłem boso na ogródek. najpierw ciepła kostka grzała mi stopy, potem wszedłem na obcinaną już w tym roku trawę. świeże powietrze, delikatny wiaterek, w tle śpiewające ptaki. to pewnie zabrzmi jak relacja jakiegoś ćpuna, ale taka pogoda rodzi we mnie euforię. rozebrałem się do naga i położyłem się w trawie. wsłuchiwałem się w odgłosy natury i czułem, że jestem szczęśliwy. po kilku minutach
k.....o - na rany chrystusa, uwielbiam pierwsze tak ciepłe dni w roku

wyszedłem bo...

źródło: comment_UVVhlqfMFMZI41mB7WJuN8CnUWwqqBzS.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Macie czasem problem z kunami w samochodzie?

Z nimi to tak na prawdę prosta sprawa. Niedawno odpalam brykę, patrzę, a pod nogami mam kunę! Już chciałem otworzyć drzwi i z buta ją na zewnątrz, kiedy ta mówi, że dzień dobry, chciała się przedstawić, bo zamieszkuje ten pojazd...
Trochę mnie zdziwiło, że kuna gada, ale se myślę, że grzeczna, kulturalna, to poczekam z tym butem. No to jej mówię, że to tak nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Saves: ale to, że ty za nimi nie przepadasz nie czyni ich przehajpowanymi ( ͡° ͜ʖ ͡°) nawet jeśli jako grupa po Enter The Wu radzili sobie średnio to na solówkach udowodnili, że ta płyta to nie był przypadek, wpływ na scenę nowego jorku ogromny do dziś. No i Ghostface ma jedną z najlepszych oraz najrówniejszych dyskografii w historii gatunku ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz