@HorribileDictu: Nie chcę raka dostawać. Już dostatecznie go przez te lata tu doświadczyłem ;p.

Ryu też teraz jest, tylko pod innym nickiem.


A tu mnie zaskoczyłaś. Myślałem, że od czasu jak usunął konto dał sobie spokój z wypokiem. No cóż, wszyscy wracają jak widać.
  • Odpowiedz
Przypomniało mi się, jak zrobiłem prawko(kiedyś to było). Podjechałem pod szkołę taty autem, oczywiście koleżanki i koledzy chcieli abym ich przewiózł, pamiętam że wzięło mnie na zapier*alanie i o mało co nie skasowałem auta xD (od tego czasu jeżdżę spokojnie) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wspomnienia #kiedystobylo
  • Odpowiedz
@lysyzlasu: te pierwsze wiedzę mogą czerpać co najwyżej z poprawnych książek, encyklopedii, nauczycieli i telewizora. Te drugie w każdej chwili mogą zweryfikować każdy fakt z różnych źródeł, poczytać o typie głowic nuklearnych czy spojrzeć jak żyją ludzie na całym świecie. No rzeczywiście przeyebane czasy xD.
  • Odpowiedz
@ameliniowyguzik: Nie zesraj się, lepiej jest niż było. We wszystkim oczywiście musi być umiar, a to już leży w kwestii rodziców. Fakt jest taki, że dorośli mają większe skłonności do uzależnień, sam znam naprawdę skrajne przypadki.
  • Odpowiedz
@salvador5000: Kiedyś rozmawiałem z Żydem, to tak bezczelnego typa, przekonanego o swojej wyjątkowości jeszcze w życiu nie widziałem. Żydzi mają nieźle wyprane mózgi.
  • Odpowiedz
Miałem kiedyś MDA, a potem XDA Exec, internet, gadu gadu na tym (w sumie ekg na ssh) go ludzie się śmiali jak można dotykać ekranu i że to nigdy nie przejdzie. Nie ważne czy palcem czy rysikiem. Nie i ..uj. Klawisze to klawisze. Co sobie nie przypomnę o tym to kisnę z nich teraz...

#kiedystobylo
  • Odpowiedz
@izkYT: Znowu pijana mama wróciła w nocy do domu. Zobaczyła, że ściana jest wymazana kupą i się wkurzyła i uderzyła 2 letniego maciunia w serce. Malutki maciunio zmarł a jak się obudziła to zobaczyła, że na ścianie gówno tworzyło napis "kocham cię mamo".
  • Odpowiedz
Ech, kiedyś to było... Pamiętam 1 listopada z dzieciństwa - stragany gastro z grilowaną kiełbasą i piwem, na grobach krzyże z kasztanów, te znicze bez osłonki, które kopciły jak nasze MiG-29. Czasem stawiano ich tyle, że można się było przy nich grzać. No i te spotkania przy grobie z ludźmi, których przedstawiano mi jako dalszą rodzinę lub znajomych zmarłego. Dobrze, że obwarzanki jak były, tak są ( ͡° ͜ʖ ͡