Mój sposób jedzenia frytek McDonalda z keczupem jest następujący: otwieram saszetkę z keczupem, w drugiej dłoni dzierżę frytkę, wyciskam odrobinę keczupu na frytkę (tak jakbym nakładał pastę do zębów na szczoteczkę) i jem. Jest to rozwiązanie, gdzie stosunek strat związanych z niewykorzystaniem resztek keczupu do zachowania twardości frytek jest optymalny. Pozdrawiam i życzę dobrej nocy, Mireczki kochane.
Po to, żeby przeciętny biedak myślał, że jak poleje nim swoją kanapkę z serem, to zacznie ona smakować jak pizza czy inne frytki. Jedno jest pewne - smak kanapki znika, kiedy poleje się go tym czerwonym s---------m.
Osoba która zaprojektowała te porubane dozowniki keczupowe wyglądające jak odbyt i tryskające wszędzie tam gdzie nie trzeba, powinna stanąć przed plutonem egzekucyjnym!
Wiecie co, Mirki? Jako, że jestem otwarty na wszelkie horyzonty smakowe postanowiłem kupić na spróbowanie Keczup Włocławek (pikantny). Wszak jest on chwalony tutaj, a także w całym szerokim internecie.
I wiecie co?
Chyba zamiast tego kupiłem sam koncentrat pomidorowy.
Komentarz usunięty przez autora