Szła sobie wredna świnka lasem i spotkała liska.
- Cześć, świnko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- #!$%@?, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej.
Spotkało wilka.
- Witaj, świnko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy #!$%@? - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało.
Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło.
Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała.
- Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
- Cześć, świnko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- #!$%@?, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej.
Spotkało wilka.
- Witaj, świnko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy #!$%@? - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało.
Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło.
Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała.
- Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
- Strongwine
- bagno_zwyczajne
- konto usunięte
- skull_pain
- P0lak
- +426 innych





















- Umiem latać!
Po czym stanął na parapecie, skoczył, zrobił parę kółek w powietrzu i wrócił.
Lekarz patrzy na niego zdumiony i mówi:
- Jak tyś to zrobił?
- A to nic trudnego wystarczy że staniesz na parapecie, mocno uwierzysz w siebie i będziesz mocno machał rękami.
Lekarz skoczył i oczywiście spadł na ziemię i się zabił, a ten koleś