Dzisiaj mecz z Meksykiem. W związku z tym przypominała mi się taka mała anegdotka, jeszcze chyba z juniorów w klasie A czy innym podwórku. Otóż graliśmy z ziomkami co mieli bordowe stroje. No i u nas zmiana. Kolega wchodząc z ławy krzyknął: "JEDZIEMY Z KELNERAMI!"

Dobrze, że sędzia był łaskawy i wyciągnął żółtą kartkę, bo na te 20 sekund chłopak by się niepotrzebnie rozgrzewał xd

Jak przez pierwsze 5 minut Krycha i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach