#coolstory

W podstawówce i gimnazjum był typek, rok starszy, który był wyższy i szerszy niż ja..

Nie wiedzieć z jakiego powodu p-----------ł się tylko mnie.

Ciągłe
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wierzę w zabobony czy coś, ale wczoraj to jednak coś z tym piątkiem musiało być, 2h w korku zamiast 30min normalnej jazdy, auto obraziło się na mnie a na dodatek ponad 24h bez neta i tv, które dalej szwankują ;_;

#gorzkiezale #karma? #takmismutnotakmizle
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fifteen: niee, w drugą stronę, z osiedla na Chełmek, dosłownie każde rondo wczoraj było zakorkowane, ale nic dziwnego skoro na głownej ulicy w mieście + most odbywał się ruch wahadłowy :D
  • Odpowiedz
Przeczytałem kilka książek na temat #buddyzm'u i muszę Wam coś powiedzieć: większość z Was źle rozumie/interpretuje pojęcie karmy. Według większości czytanych przeze mnie autorów jest to ogół myśli i emocji, które towarzyszą człowiekowi oraz popychają go (niebezpośrednio) do działań. Mówienie, że coś jest wynikiem złej karmy jest zupełnie spaczone, bo wszystko jest jej wynikiem. #takietam #karma #ciekawostka
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

byłeś na KWP, prawda? Jesteś takim starszym człowiekiem z broda, prawda?


@chilling: Tak, byłem. No owszem, jestem starszy od większości wykopowiczów ;) i mam brodę.

Korzystam z przesłania, że aby zrozumieć kogoś należy zrozumieć siebie. Wgłębiam się w swoja indywidualność zanim zacznę
  • Odpowiedz
Kurde, od pół godziny próbuję przekonać kumpla który lamentuje że nie poradzi sobie na nadchodzących studiach wojskowych na WAT że karma działa i pokara go a on mi nie wierzy ;__; #gorzkiezale #karma
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem w biedronce po browary. Przy kasie stała babcia, na oko 70 lat, ręce się trzęsą, a tani pasztet robi za jej wszystkie zakupy. Łzy mie mało nie poleciały po polikach, bo taka poczciwina z twarzy była. Myślę se, a podobno karma wraca, no i mówię "Babuleńko kochana, poczekajcie no, wróćcie że ze mną na sklep, wybierzcie co wam potrzebne, a ja z miłą chęcią zapłacę za zakupy." Zrobiliśmy razem dodatkowe zakupy,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach