"Wiersz o tym, że chłopom chodzi o jedno"

On miał na imię, powiedzmy, Diego

Ona, powiedzmy, Lidka.

On był, powiedzmy, wyglądu średniego,

Ona, powiedzmy, niebrzydka.

W ubiegłym roku, w karnawale

Wpadli na siebie na schodach.

On - jak to mówią stary kawaler

I Ona - panna młoda.

Kontynuując opis tej pary

Może wyjaśnić wypada:

On nie był wcale tak bardzo stary,

Z tą młodą to też przesada.

I teraz winna zjawić się
@Ned: niestety, polska scena jest skompromitowana przez skecze robione specjalnie dla polskich januszy i pod ich cebulackie poczucie humoru