Hubertusowy teren.
Na gonitwach już jechać nie mogłem.
Na sam koniec terenu, galop pod górkę, niespodziewanie wszystkie cztery końskie nóżki podjechały na bok a koń przyległ moją lewą nogę - od niedzieli chodzę o kulach.
Do tego Mirabelki i Mirki, uważajcie przy wyborze kasku na jego daszek. Moim zdaniem powinien się jak najłatwiej wyłamywać. Mnie wyłamał się tylko z jednej strony przez co tak przeorał twarz, że np wargi wyglądają jak















Wczorajszy teren. Znowu byłaby gleba, chociaż tym razem nie tylko moja. Tak to jest jak dwie baby pojadą do lasu. W sumie to cztery. :D Jedź, mówili, będzie fajnie. Ale było. :) Dużo galopków, las jak zwykle piękny, w prawdziwych kolorach jesieni. Fotka się rozmazała, więc nie daje.
#konskiegranice #konie #jezdziectwo
Moja pierwsza gleba była przy skoku przez kałużę. Ale to był chyba 2 teren w życiu.
Gdzie ten Hubertus?? Też chcę! (。◕‿‿◕。)