Disco Elysium takie dobre. Czyta się lepiej niż książki, gra się lepiej niż w starego Tormenta (fight me, lol). Cholera, wyszło coś podobnego w ostatnich latach? #rpg #crpg #indie #pcmasterrace #gry #discoelysium

Jakby co moja recka tutaj, ale to tam olać, bo w sumie streściłem wyżej. No i bardziej zależy mi na info, czy ktoś wypuścił kiedyś coś z
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Bethesda_sucks: jak na mnie to co najmniej na kilka, tylko trzeba zrobić sobie przerwę i zrobić inną postać. Wielkich rozjazdów w historii nie będzie, ale odczuwalne różnice będą.

No i czemu nie jest rpgiem? Role Playing jest silny w tej grze. To że role kręcą się wokół permutacji gliniarza to efekt uboczny historii
  • Odpowiedz
  • 6
Od tego czasu ta ceremonia bardzo się zmieniła. Samo miejsce jest już inne- są ogromne trybuny myślę na dobre tysiące ludzi. Przynajmniej po indyskiej stronie.
kotbehemoth - Od tego czasu ta ceremonia bardzo się zmieniła. Samo miejsce jest już i...
  • Odpowiedz
  • 4
@Wynoszony żeby pokazać kto jest większym kozakiem na dzielni :)
Nie bez powodu padła propozycja, żeby zamiast prowadzić wojnę zbrojną obie strony wybiorą po jednym żołnierzu i ten który wyżej podniesie nogę tego kraj wygrywa
  • Odpowiedz
Pozdrowienia z okolic Dharamsali w indyjskiej prowincji Himachal Pradesh. Jest to pewnego rodzaju tybetańska eksklawa na terenie Indii. To właśnie te tereny od lat 60 są głównym celem ucieczek Tybetańczyków przez chińskimi represjami. Tutaj też w 1959 roku zbiegł Dalaj Lama XIV i mieszka tu do dziś.

Wpływy tybetańskie są oczywiście widoczne na każdym kroku. Chyba Tybetańczyków jest to więcej niż Indyjczyków. Jest tu klasztor buddyjski, muzeum i świątynie.

Tutaj też zaczynają
kotbehemoth - Pozdrowienia z okolic Dharamsali w indyjskiej prowincji Himachal Prades...

źródło: comment_RecYmXxtCwuDPGhaQj2Ck6g7km7uM9Hu.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W kilku krajach spotkałem się z takim zjawiskiem, że np. cała ulica albo nawet dzielnica była dedykowana tylko jednej branży. I tak np na odcinku kilkuset metrów są sklepy sprzedające dokładnie to samo i kompletnie nie ma żadnych innych sklepów. Nawet ciężko o spożywczak (no czasem jakaś mała buda z jedzeniem). Np w Meksyku szedłem ulicą, gdzie przez co najmniej kilometr były tylko sklepy sprzedające artykuły metalowe (jakieś rury, blachy itd). Albo
kotbehemoth - W kilku krajach spotkałem się z takim zjawiskiem, że np. cała ulica alb...

źródło: comment_pobOc6qcmKIPgknq7kUGdO4VYIZaIbby.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@kotbehemoth: o tyle wygodne że jak chcesz coś konkretnego to wiesz gdzie iść a nie odbijasz się od marketów przez połowę miasta bo tu jest X a Y.jest tam a Z wgl nie mamy się skończyło
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: Czy ja wiem czy to takie fajne rozwiązanie?

Raz - jak będę chciał kupić nowe cottonworldy, gaźnik to motoru, zrobić ksero i jeszcze po drodze coś zjeść to zamiast załatwić to w jednym miejscu to muszę łazić po 4 rożnych ulicach rozsianych po całym mieście? Z punktu widzenia klienta najbardziej optymalna sytuacja jest wtedy jak możesz załatwić wiele rzeczy w jednym miejscu.

Dwa - pewnie ci co stoją przy
  • Odpowiedz
Hinduistyczne uroczystości nad brzegiem Gangesu w miejscowości Hardiwar. Jest to kolejne święte miasto które odwiedziłem. Przyjeżdżają tu ludzie wykąpać się w świętej rzece - jest to w takim wypadku dużo lepszy pomysł niż wizyta w Varanasi, bo tutaj woda wydaje się o niebo czystsza.
Co wieczór, w okolicy zachodu słońca, na głównych ghatach (schodach prowadzących do rzeki) odbywają się też uroczystości. Jednymi z ich elementów jest śpiewana przez dobre 1.5 godziny mantra.
kotbehemoth - Hinduistyczne uroczystości nad brzegiem Gangesu w miejscowości Hardiwar...

źródło: comment_cfIXeQ7yTzTz1fM3mpu5t0OQmjhqCLud.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach