Były urodziny.

Siedziałem sam przy wielkim torcie. Dostałem go w prezencie. Rodzice powiedzieli, że tort będzie ważył tyle kilo ilu gości nie przyszło na imprezę dwa dni wcześniej. Nie przyszedł nikt. Tort ważył 44 kilo, tyle liczy moja grupa na studiach. Pomyślałem przez chwilę, że wszyscy zaraz z niego wyskoczą, tak jak na filmach. Może jedna z koleżanek zrobi striptiz? Nie ma szans, na zajęciach siedzę w ostatniej ławce. Sam.

Pukanie. Do
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wstydzę się podrywać dziewczyny, bo wiem, że wszystko co zrobię będzie nieuczciwe. Jestem więc sam, ale za to uczciwy.

Kiedy dziewczyna podchodzi i mówi: "mmm jaki fajny chłopak"

Ja odpowiadam: "Sorry mała, jestem mirkiem, bez roboty, bez pieniędzy. Nie stać mnie na Ciebie."

I
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

John był onanistą z wyższej półki. Kiedy już przygotował starannie wyprasowaną chusteczkę z sygnaturą Hawkinsa, otwierał swoją ulubioną Encyklopedię i losował frazy do wpisania w wyszukiwarce. Tym razem były to wyrazy: kanion, jędza, opatrunek.

Mimo zerowej ilości wyników wyszukiwania, John i tym razem nie odmówił sobie chwili uniesienia. Chusteczkę jak zwykle wrzucił do prania, przykrywając stertą innych brudów. Dziś wielka noc, na niebie pojawi się nowa kometa.

Cytat z powieści: Znów ten piątek
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Był sobie chłopak, który nigdy nie miał lustra. Wszyscy na niego się patrzyli, a on nigdy nie mógł zrozumieć dlaczego. Pewnego dnia stał się dorosłym młodzieńcem. Zakochał się w pewnej kobiecie. Był nieszczęśliwy, bo ona ciągle odpychała go, jak jakąś zabawkę, a potem przyciągała. Był załamany. Patrzyli się na niego ludzie i inne kobiety. Myślał sobie

- Jestem taki brzydki, śmieją się ze mnie w duchu. Dlatego też ona tak ze mną pogrywa,
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widziałem dzisiaj przez okno @siedzi, trochę przykro mi się zrobiło, a ona szła jak pająk z jedną nóżką, szła w swoją stronę. Widziałem tę niewiarygodną chęć życia. Nie wiem, czy się śmiała, czy płakała. Widziałem ją z okna, była zwrócona do mnie tyłem, odchodziła. Nagle poczułem na plecach czyjś dotyk i słowo "pocałujesz mnie wreszcie?". Dotyk i słowo innej kobiety.

#historieprawdziwe #historiefikcyjne #brygada
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzisz na mirko, smucisz się, a tu nagle telefon:

- słuchaj jestem w ciąży kochanie.

Zdumiony patrzysz na swoje ręce, patrzysz na tomy mang i chińskich bajek na półce. Patrzysz na chusteczki przy monitorze. Uśmiechasz się...

-
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RedW: Moje wyśmianie polegało na tym, że po chwili doszliśmy do momentu, gdzie ja jej powiedziałem, że jestem w ciąży, i że jak będzie na mnie krzyczeć to poronię. Po tym się rozłączyła :D
  • Odpowiedz