@XxSzajbaxX: Ta która leży to czarna herbata o smaku marcepanowym ze smażonymi migdałami, kwiatami i pączkami róż.    

Po prawej czarna o świeżym, ostrym smaku z dodatkiem pieprzu, cynamonu, imbiru, kardamonu i goździków.

Po lewej czarna z przyprawami, o pikantnym smaku, z imbirem, skórkami cytrusowymi, kardamonem, czerwonym pieprzem, goździkami, anyżem i zielem angielskim.   

Na stanie mam jeszcze (lecz na wyczerpaniu) Chinease gunpowder tample of
  • Odpowiedz
@Mysterii: z tym też trzeba uważać. Wy bardziej niż my macie skłonności do słodkich, ale czasem gdy brakuje bezsmakowych jestem zmuszony do gołąbków z dziką różą :D Ale wszystko jest dla ludzi, prawda?
  • Odpowiedz
Jedną z ciekawszych herbat, którą ostatnio piję jest herbata z bazylii azjatyckiej - tulasi. Jest to roślina wielbiona w hinduiźmie. Hindusi mają ją zazwyczaj w ogrodach i modlą się do niej.

Do korzyści picia tulasi zalicza się: zwiększanie wrażliwości na insulinę, ochrona serca, zmniejszanie cholesterolu, a ponoć jedzona na surowo, oczyszcza krew. Ekstrakt z tulasi pomaga w zwalczaniu bólów głowy.

Nie wiem, na ile tych właściwości ma moja herbata, ale jest smacza.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach