ISO 3103 – standard opublikowany przez Międzynarodową Organizację Standaryzacyjną ISO (International Organization for Standardization). Opisuje standaryzowaną metodę zaparzania herbaty do celów badań organoleptycznych. Wydany w roku 1980 jako BS 6008:1980 przez Komitet Techniczny ISO nr 34 (produkty żywnościowe), podkomitet nr 8 (herbata) – ang. ISO Technical Committee 34 (Food products), Sub-Committee 8 (Tea). Standard ten w skrócie mówi:

Metoda polega na ekstrakcji rozpuszczalnych substancji z suszonych liści herbaty, znajdujących się w porcelanowym
jaywalker - ISO 3103 – standard opublikowany przez Międzynarodową Organizację Standar...

źródło: comment_pLEqAUiVIf7DNsTwAsUN0PGJ0FKBsa4M.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@edicsson: rozkminiałem sobie ostatnio, że po etymologii słowa "herbata" fajnie widać nasze położenie geograficzne. "herbata" nazwa wywodząca się od łacińskiego słowa "thea" oznaczającego herbate z dodanym słowem "herba" czyli ziele, trawa. Zaś przyrząd w, którym "herbatę" parzymy, nazywa się "czajnik" , a nazwa "czaj" pochodzi z Rosji i jest tradycyjnym ruskim określeniem na owy ziołowy napar. Niby zwykłe słowo, a ciekawie ukazuje nam wpływy kultur zachodu i wschodu na naszą
  • Odpowiedz
Jak parzycie zieloną herbatę mirki? Generalnie można normalnie do kubeczka (nie zaakceptuje filiżanek, sorry dla mnie to za mało 2 łyki herbaty) nasypać , zalać i wuala! No ale fusy wkurzają. No to sobie wymyśliłem że zrobię w takim czajniczku sobie mocną esencje i będę później rozrabiał z wodą, problem taki, że nie pije dużo tej herbaty więc mi zostaje zaparzone zalane zielsko czasem nawet i cały dzień a to chyba zdrowe
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@duskhorizon: Nie musisz nic kupować, parzysz w jednym kubku 2 minuty i przelewasz do drugiego. Ja używam czajniczka 200ml zamiennie z kubkiem z zaparzaczem ceramicznym. Przerabiałem metalowe zaparzacze, ale to dziadostwo, ciężko myć i mam wrażenie, że zmienia smak herbaty.
  • Odpowiedz
Mireczki jaką herbatkę czarną w torebkach pijacie? Szukam jakiejś tańszej alternatywy dla Liptona Yellow Label.

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasem jak idę do znajomego w odwiedziny, to robi mi herbatę. Ale zawsze naleje tak dużo, że aż robi się menisk wypukły. To nic, że po drodze rozleje, ale jak już postawi na stoliku, to i tak doleje nowej wody. Myśli, że nie wiem, o co mu chodzi. Oszczędza na cukrze. Myśli, że jak tak dużo naleje, to ja już nie będę miał jak poslodzic. Ale nic bardziej mylnego. Najpierw upijam trochę
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach