@PrezesKarp zawsze chciałem spróbować rydzy na maśle i ciągle mi się nie udaje. No i pizze z gąskami kiedyś chciałbym zrobić, ale muszę wracać na koło podbiegunowe i nie zdarzę.
Zróbmy grupę wsparcia jaki to grzyb pod tagiem #jakitogrzyb ja wrzucam swojego: Jeszcze nie dojrzały, osnówkę sam zerwałem. Jak będę miał czas później to poszukam i dam znać co to jest, no i czy można żreć XD Pomyślałem, że fajnie będzie przeglądać sobie tag i przypomnieć za rok co już znamy, więc postaram się wrzucać coś ʕ•ᴥ•ʔ
Przetwory z leśnych grzybów na zimę. Grzyby po otwarciu są gotowe do spożycia. Idealne na zupę, sosy grzybowe, zapiekanki, jajecznicy, farszów, do placków węgierskich, pizzy itp.
@novyr9: Tak wygląda roczny, otwarty przed chwilą prawdziwek. Po podgrzaniu nadaje się do jedzenia i niczym nie różni się od wysmażonego grzyba który jest świeży. Na Boże Narodzenie jak znalazł.
Nie jest mrożony, przesiąkniętym wodą ( mrożone grzyby zajmują dużo miejsca), nie jest surowy, nie trzeba go specjalnie robić ani zalewać wodą, nie jest suszony i nie jest zalany toną octu. Jest wysmażony na maśle z solą ( ͡º͜
@bla_bla_bla: W przypadku ceglastoporych, kozaków i zajączków pokrojony i umyty grzyb zalewam wodą, gotuję, odcedzam porządnie. W przypadku prawdziwka nie ma takiej potrzeby. Daję masło na patelnię, najlepiej mieć wok ale patelnia też spoko. Potem daję grzyby, dużo, ile się zmieści, w trakcie solę. Grzyby smażę w dużej ilości masła, bez przykrycia (woda musi odparować) czasami mieszając, dość długo, dłużej ceglastopore. Praktycznie do momentu aż nie przestaną wytwarzać mazi a masło
#grzyby Pytanie do obeznanych. Są szanse jeszcze na to, że grzybnia ruszy jakoś konkretniej? W prognozach kilka następnych nocy niezbyt ciepłe, w ciągu dnia też bez szału i jedynie deszcz widać. Te małe dziadostwa kiedy najlepiej rosną?
@kamil-98: temperatura jest w miarę ok, jak popada to jeszcze do czasu pierwszych przymrozkow jest szansa na wysyp. Oczywiście najlepiej byłoby w okolicach 20°C, ale coś tam urośnie, ja w to wierzę ( ͡°͜ʖ͡°)
@TonyRockyHorror: W okolicach Rudnej i Rynarcic w pow. lubińskim zebrałem trochę kozaków i wysyp kani ogromny, ale prawdziwka czy borowika nie widać kompletnie. Spadło 40 litrów deszczu i jak nie przymrozi tak jak piszesz to jeszcze szansa jest. To co już jest gdzieś w lesie to pewnie teraz spleśnieje.
Pyszne są małe marynowane (pozostają twarde), a starsze można pokroić w paseczki, obsmażyć i zrobić grzybową w stylu flaczek. Może nie są rewelacyjne, ale jak pusto w koszyku, to to całkiem fajny grzyb. Bardzo stare owocniki bywają gorzkawe.