Mirki, ale akcja. Do teraz nie wierzę w to, co się o------o. Zostałem wczoraj okradziony na stacji paliw. Pojechałem w nocy zatankować, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. Szybko jeszcze roztrzęsiony zadzwoniłem z wnętrza na policję. Bagietmajster zapytał mnie, czy wiem, kto jest sprawcą rozboju. Odpowiedziałem, że tak, wiem


#heheszki #grazynacore
lysyzlombardu - Mirki, ale akcja. Do teraz nie wierzę w to, co się o------o. Zostałem...

źródło: comment_1648374535eWQOOsz4GY3BA9vycjF39Z.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@husqvarna:
W sumie u mnie się sprawdziło, po covidzie pozwolili chętnym zostać na stałe na home office. Spotkania w piżamie czy dwugodzinne przerwy na drzemkę czy pozałatwianie spraw okupione odrabianiem do późnego wieczora nie robią już na nikim wrażenia.
  • Odpowiedz