Zjadłem parówkę w cieście z biedronki około 14 i czuję jakbym zjadł kilogram ołowiu i jakbym miał mieć zawał na tle miażdżycowym. Nigdy więcej. Jak już to sałatki będę kupować.
@Kaczkoman: zrezygnowałem z jakichkolwiek sosów bo są albo tłuste, albo mają mnóstwo cukru (np: ketchup). Ale to że mnie mdli może też leżeć w tym, że od kilku dni w domu jemy kalafior albo fasolkę z zasmażką z bułki tartej na margarynie, bo lodówka nie działa i trzeba robić coś, co można zjeść od razu.
Plew zostanie spalony...
Ziarno urodzi plony...