Od godziny próbuję się dodzwonić na Straż Miejską bo obok mojej pracy z gniazda wypadły dwa pisklaki mewy. Obok piskląt koczują rodzice i atakują każdego kto się zbliży, a mewy to jednak kawał #!$%@? z wielkim i ostrym dziobem.

Na policję nie dzwonię, bo to nie dla nich zadanie, a te darmozjady z SM nie odbierają.

Także dwa pytania, gdzie to zgłosić i czy pisać skargę, że dyspozytor nie jest pod telefonem
@Niewpisze: Jak dystans nie za duży, to zadzwoń po ofertę do większych TAXI. Podstawią auta aż wszystkich odwiozą, rozliczysz się z góry. Może wyjść 3-4x taniej niż autokar i wygodniej bo nie trzeba czekać aż wszyscy wejdą...

@wymarta: Już nie wynajmują od tego roku. Tylko ogórka.
@mathix: spytaj się na recepcji ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale pewnie będzie problem bo zarządca budynku od 2 lat nie potrafi naprawić drzwi z tyłu xD