#darksouls #gry #fromsoftware
Łuczników z Anor Londo stworzył ktoś niewyobrażalnie zły, a co najmniej niezbyt fajny. I nawet nie tyle oni są problemem, tylko te j----e gargulce, które trzeba za każdym razem ubijać/omijać tylko po to, żeby wyrwać w pysk bełta od tych dwóch p----------w. Tyle dobrego, że wziąłem zapas zatrutych strzał ( ͡º ͜ʖ͡º)
Łuczników z Anor Londo stworzył ktoś niewyobrażalnie zły, a co najmniej niezbyt fajny. I nawet nie tyle oni są problemem, tylko te j----e gargulce, które trzeba za każdym razem ubijać/omijać tylko po to, żeby wyrwać w pysk bełta od tych dwóch p----------w. Tyle dobrego, że wziąłem zapas zatrutych strzał ( ͡º ͜ʖ͡º)
























Ale że OnS padną na raz to żem się absolutnie nie spodziewał. Trochę pewnie pomógł lvl (chyba 68 w momencie walki, czyli o kilka za wysoko) i obejrzenie poradnika ze złotą radą, czyli rolluj w Ornsteina a nie od niego, ale tak długo jak człowiek trzymał się kolumn, w tej walce nie ma nic strasznego. I jeden, i drugi mają ataki tak czytelne,
A to pierwsze twoje soulsy?
Bo moim zdaniem w soulsach ponad poziom postaci liczy sie "poziom" gracza
Z kazdym kolejnym soulslikiem idzie lepiej, czlowiek sie mniej wkurza, lepiej przewiduje mechaniki itp
Do tego ogarniecie poradnikow, walki itp przed nawet pierwszym podejsciem to juz troche przesada :p wiedziales rzeczy ktore gracze odkrywaja sami za n-tym podejsciem