U Nas we Francji, przy wejściu do sklepu (przynajmniej do tego, gdzie robię zakupy) wprowadzono takie obostrzenia, że tylko ileś osób może być w sklepie i przy wejściu trzeba wziąć taką kartkę (teraz to ona już jest taka "styropianowa", ale była papierowa) i przy kasie ją oddać. Z głośników leci komunikat, by kartki brać, bo takie są wytyczne i może być kontrola policjantów.

W praktyce, wczoraj, albo przedwczoraj mnie ekspedientka pochwaliła, że jestem
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po przeczytaniu posta OPa długo płakałem. (,)Potem z całą rodziną zaczęliśmy czytać konstytucję i recytować wzniosłe hasła z protestu kobiet. ()
  • Odpowiedz