Czy też macie w swoich ulubionych serialach elementy dla nich charakterystyczne, które z początku wywołują w was zażenowanie, ale później stają się nieodłączną częścią ich zajebistości? Ja tak miałem na przykład z #houseofcards: te momenty kiedy Frank gapi się w kamerę i gra omnibusa wydawały się średnie w pierwszym odcinku, za to już na początku drugiego wiedziałem, że istotnie jest geniuszem zła. W #thewire początkowo nie mogłem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oliwin: w 5 jest najdziwniejsza relacja między nimi

@tmsz: nie zwróciłem na to uwagi, teraz oglądam Sherlocka, i tutaj czuje, że coś mnie irytuje ale nie potrafię tego do końca określić.
  • Odpowiedz
@tmsz: Z firefly miałem dokładnie tak samo. jakieś niewyróżniające się intro, ale z każdym kolejnym odcinkiem wraz z rozwojem fabuły zacząłem dostrzegać jak słowa piosenki oddają cały sens serialu a sama melodia jakimś cudem stała sie wyjątkowa
  • Odpowiedz
Właśnie skończyłem oglądać #babylon5 i muszę stwierdzić, że to jeden z najlepszych seriali #sf jakie miałem okazję oglądać. Plasuje się na drugim miejscu zaraz za #firefly

5 sezonów przemyślanej i świetnej fabuły od początku do końca, aczkolwiek ostatni sezon trochę przynudzał. Ciekawe postacie, walka polityczna na arenie międzyplanetarnej oraz fajnie ukazany świat przyszłości. Razić co poniektórych może grafika komputerowa użyta w serialu, ale mi ona nie przeszkadzała.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MorDrakka: Bo Babylon 5 miał mieć cztery sezony, piąty sezon widać że jest robiony na siłę. W sumie pierwszy sezon też jest kiepski, trzy razy musiałem do niego podchodzić, ale potem poszło szybko.
  • Odpowiedz
@scyth: Tylko połowa pierwszego sezonu była słaba, później się już trochę rozkręciło. Z tym piątym sezonem to by się zgadzało, bo czwarty miał takie zakończenie, jakby dalej nic nie miało być, a piąty to w większości taki na siłę, ale chyba stwierdzili, że muszą pokazać w jaki sposób zmusili Mollariego do odwrócenia się od sojuszu
  • Odpowiedz
Ciekawy ten komiks, podoba mi się mroczny styl obrazków. Wydaje mi się tylko, dość drogo wychodzi. Cztery dolki za zaledwie zalążek historii. Może nie jestem po prostu przyzwyczajony do formuły. Przy okazji zakupiłem za piątkę serię Serenity: Those Left Behind.

#wiedzmin #firefly #komiks
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W nowym Rebel Times jest recenzja planszoewgo Firefly. Ktoś tutaj wydał na to pudło 260 złota i podzieliłby się swoimi wrażeniami?

#firefly #grybezpradu
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niedowiarek: Masz po części rację, ale samo uniwersum to temat na niejeden serial czy film. Sam klimat "space western" jest genialny. Nawet jakby była całkiem nowa ekipa to i tak bym oglądał :)
  • Odpowiedz