Z cyklu "najbardziej przehajpowane filmy na filmwebie" - Deadpool
Deadpool to jeden z największych moich zawodów ostatnich lat. Jasne, to tylko jeden z wielu filmów Marvela, którego fabuła opiera się na tym samym schemacie. Ale akurat z seansu tego dzieła miałem wyjątkowo mało przyjemności. Dlaczego?
1. Praktycznie wszystkie najfajniejsze sceny widziałem w trailerach. Inna sprawa, że jest ich wyjątkowo mało, a właściwie tylko jedna (na autostradzie). Reszta do zapomnienia.
2. Deadpool prezentuje wyjątkowo dużo nieciekawych
Deadpool to jeden z największych moich zawodów ostatnich lat. Jasne, to tylko jeden z wielu filmów Marvela, którego fabuła opiera się na tym samym schemacie. Ale akurat z seansu tego dzieła miałem wyjątkowo mało przyjemności. Dlaczego?
1. Praktycznie wszystkie najfajniejsze sceny widziałem w trailerach. Inna sprawa, że jest ich wyjątkowo mało, a właściwie tylko jedna (na autostradzie). Reszta do zapomnienia.
2. Deadpool prezentuje wyjątkowo dużo nieciekawych

























Ale taniec statków mi się podobał. Za to żenujące były sceny na statku po nim, z rozmową z gówniakiem przez wideofon na czele.
2/10 dałem, przehajpowany film przehajpowanego reżysera.