Mirki i Mirabelki, od dłuższego czasu nurtuje mnie pewna kwestia dotycząca #feminizm i trochę #logikarozowychpaskow
Mianowicie, feministki utrzymują, że kobieta jest równa facetowi, zawsze i we wszystkim. Ale jeśli by tak było, to dlaczego kobiety mają osobne konkurencje sportowe i osiągają znacząco niższe wyniki niż mężczyźni trenujący daną dyscyplinę? Jakim cudem tak widoczna i łatwa do udowodnienia różnica nie jest w stanie zmienić ich [feministek] życzeniowego podejścia do
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Akilles: gdyby nie podział konkurencji to kobiety nigdy by w niczym nie dostały żadnego medalu. Feminizm działa w tych sferach życia, w których jest korzystny dla nich, a jak nie to wtedy podział płci.
  • Odpowiedz
@ThePawel: Pomijasz jedną ważną rzecz. Feministki tylko w teorii utrzymują, że są równe facetom. W praktyce, feministki uważają się za dużo lepsze. Albo inaczej: feministki uważają mężczyzn za podludzi, niegodnych szacunku. Jeśli do tego są lesbijkami i/albo wegetariankami to generalnie na waszym miejscu bez kija bym nie podchodziła.

No i jak wspomniał @ThePawel, równouprawnienie się liczy tylko wtedy kiedy przynosi kobiecie wymierną korzyść. Spróbuj zaproponować feministce żeby otworzyła
  • Odpowiedz
@jankotron: Rozumiem, że koleżanka lepiej pisze po angielsku, niż po polsku? ;)

Historyjka spoko, jak dla mnie to wrzucaj. Chociaż ciężko się czyta przez błędy i nadużywanie angielskich słówek.
  • Odpowiedz
@asique: zgadzam się. Takie osoby powinny raczej dostawać oferty szkoleń i różnych kursów, które umożliwią im zdobycie jakiegoś zawodu. A na działalność to, jeśli już ma być komuś dawana, kasa powinna być raczej dla ludzi młodych z konkretnymi umiejętnościami, które wykorzystają w ramach działalności. Chociażby 25-latek po technikum mechanicznym, który chce otworzyć własny warsztat.
  • Odpowiedz