Dlaczego jako fana uniwersum #fallout irytują mnie poczynania Bethesdy i jak bardzo nielogiczne są ich decyzje byleby jakoś upchać content do gry?

Widuję stwierdzenia "A czy przypadkiem w Vault 87 nie było eksperymentów z FEV?" i inne wyjaśnienia skąd mutanci i w ogóle zmutowane z pomocą FEV istoty znajdują w innych częściach USA.

Eksperymenty z V87 miały miejsce ale to mocno naciągane przez Bethesde. Wiem, że wszystko co robi Bethesda poniekąd staje
źródło: comment_WldGnSRKaYML0jeJlLSl9fJHavgdzAUM.jpg
#fallout #gry
Dwójka jest o wiele lepsza od reszty części bo:
- można było iść do burdelu
- można było ożenić się a następnie zabić żonę i zabrać jej "majątek"
- można było zabijać dzieci
- można było przelecieć córkę szefa mafii i zostawić ją z gówniakiem
- można było mieć samochód
- można było handlować niewolnikami
- można było zbić fortunę na wykopywaniu kosztowności z grobów
- można było skończyć grę
źródło: comment_LHPyay8WeMwt6PB0E0M3uEwZ8b7zYi06.jpg
@LordOfTheBananas: Piękne lata 90, wtedy nikt o to nie robił problemów a teraz? Bethesda w trójce miała wstrzymanie wydania w kilku krajach bo albo propagują ćpanie twardych narkotyków (Australia zbulwersowała się faktem zaimplementowaniem morfiny którą zmieniono potem na med-x), albo bohater może użyć bomby atomowej (Japonia) czy jest możliwość sprzedaży danej osoby za gotówkę (klasyfikacja PEGI 18 za to) a zamieszczenie burdelu oznaczałoby negatywne oceny u ludzi zajmujących się oceną "moralną"
Ciekawa obserwacja na dziś: wśród młodego i poprawnego politycznie fandomu serii Fallout na zachodzie Bractwo Stali po premierze Fallout 4 stało się dość nielubianą i generalnie potępianą frakcją. Utożsamia się ją z: faszyzmem, totalitaryzmem, ksenofobią, rasizmem i oderwaniem od rzeczywistości a także zacietrzewieniem. Bractwo ma wojskową strukturę, poluje na mutanty, syntetyków i generalnie odnosi się z pogardą i wyższością do "cywili" - pospolitych mieszkańców wastelandu. Z lubością także zagarnia wszelkie technologiczne znaleziska
@Bergkamp:

Jeden z graczy na pewnym forum zauważył nawet, że Bractwo Stali przebiegle i sprytnie "pozbywa się" gracza w Fallout 1 wysyłając go na pewną śmierć do Glow, gdzie ma wypełnić samobójczą misję.


To było zadanie a'la "spieprzaj dziadu". Jak im się mówiło, że ok, to Cabbot się dziwnie patrzył, bo to był taki ich żart.

Bractwo w czwórce jest ok. Nie handlują z ludźmi, bo ciężko handlować z osadami w
Dobry wieczór. Coś się... coś się popsuło i nie było mnie słychać, to powtórzę jeszcze raz. Wynik sprzedaży Wasteland 2 to jest jakaś porażka, ja myślę że to gamingowe, #!$%@? głupie społeczeństwo, te #!$%@? banda imbecyli która kupowała od tych #!$%@?ów karakanów z Bethesdy to jest jakieś #!$%@? nieporozumienie. Jeśli tyle dla was znaczy... jeśli tyle dla was znaczy, ludzie takie zaangażowanie społeczne, jak moje gdzie postawiłem moją rodzinę, moje życie prywatne,
Opinia osoby, która lubi casualową rozgrywkę (i gry Bethesdy) zamieszczona na forum gildii:

Joneleth napisał:

Ok, skończyłem wątek główny.


Na temat tego, dlaczego Fallout 4 jest zły można by napisać artykuł na kilka stron, ale tak w skrócie, to Bethesda kompletnie nie potrafi konstruować i prowadzić fabuły.

Oni powinni wynajmować jakieś zewnętrzne studio do pisania scenariusza i questów, a sami powinni ograniczyć się do robienia tła.


Grę skończyłem po stronie Instytutu.

Dodam,
@Bethesda_sucks, @Lurriel: Cholera, typ ma 100% rację. To co lubiłem w poprzednich Falloutach to rozwój akcji. Na początku postać bije się z jakimiś szczurami, gekonami i innymi mobami "shit-tier", potem z dzikusami, bandytami i potem zaczyna się zabawa bo dochodzą szpony śmierci, oddziały Mistrza, ciężkie roboty bojowe i wieżyczki a na samym końcu goście z Enklawy. To po prostu najlepszy balans trudności w grach RPG, gdzie na początku bijesz się
@Sartana: Porównaj budżet z tamtych czasów i wówczas dostępne oraz znane techniki programowania do Bethsoftu i jej "Falloutów". Tak się kończy, gdy średnio-małośrednie studio próbuje udawać studio AAA.
Poza tym, z własnego doświadczenia z pierwszymi Falloutami wielu problemów nie miałem, natomiast produkcje Beth są po prostu niegrywalne (może mialem pecha, dlatego napisałem "własnego doświadczenia").
@mcibq: To jeszcze nic, głowa jakoś odrosła gdy się przespałem, ale nie mogę uleczyć tego urazu i ciągle mam Volt-boya w prawym rogu, a do tego moja postać stała się niemową i nie mogę oddać żadnego questa a innego save'a mam 5h wcześniej (używanie tylko quicksave'a to zły nawyk) póki co rzucam tę grę w kąt.
@luki839: ooo teraz dopiero się skapnąłem, że chodzi o własną postać :O, tak to nie miałem ani razu na szczęście, tylko wrogowie latają jak koguty po ścięciu.