Wiecie co? Nie byłem za Portugalią, tak 60:40 za Francją, ale teraz się jakoś cieszę, patrząc na ich radość. A tym, który skupił moją uwagę szczególnie był Cristiano Ronaldo. To jak płakał po faulu i zejściu z boiska, to jak instruował kolegów już zza linii, to jak wzruszył się po golu Edera, to jak dublował wręcz trenera w ostatnich minutach i swoją charyzmą dodawał sił ekipie i wreszcie to jak z portugalską
@xDawidMx: Tak się utarło, że karne to loteria, ale jak się je dobrze strzela, to bramkarz nie obroni. Czyli jeśli obroni, to jest źle strzelone, a zatem decyduje nie los jak w rzucie monetą, a umiejętność strzelania karnych. To też jest umiejętność.