#euro2016 #mecz

Paradoksalnie kontuzja Ronaldo mogła pomóc Portugalii. Od początku nie kleiła im się piłka, Renato Sanchez robił proste błędy, podobnie jak jego koledzy z drużyny. Widać było dużą niepewność w grze, zapewne spowodowaną napięciem psychicznym. Po zejściu Cristiano w Portugalczyków wstąpił nowy duch. Pozbawieni najlepszego zawodnika byli niejako skazani na pożarcie, więc już niczego nie mogli stracić i nagle zaczęli grać w piłkę. Może to tylko moja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak mnie naszła, ani nowa, ani oryginalna, refleksja na temat tego jak szczęście i przypadek mają wpływ na wynik meczu. Przecież gdyby sędzie nie gwizdnął wolnego za rzekomą rękę Kościelnego, gdzie piłki ręką tak naprawdę dotknął Eder, to chwilę później nie było by akcji bramkowej, a gdyby nawet taka akcja była to Koscielny by sfaulował bo nie bałby się drugiej żółtej kartki. Oczywiście takie przykłady można mnożyć, ale ten utknął mi w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@charlesRN: Miał całkiem inna rolę niż w klubie. Grał na defensywnym pomocniku a nim nie jest, zagrał w całym Euro 1 mecz na swojej pozycji z klubu, ze Szwajcarią i był piłkarzem meczu.
  • Odpowiedz
Najbardziej śmieszy mnie to, że Eder był najbardziej pogardzanym piłkarzem całej reprezentacji. 23 piłkarzy, on jest jedynym napastnikiem, a i tak nie grał w meczach, woleli grać bez napastnika. I wszedł on, cały na biało i strzelił gola dającego mistrzostwo. Ironia losu.
#mecz #pilkanozna #euro2016
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach